Goście 4-gwiazdkowego hotelu w centrum Katowic musieli wyjść na zewnątrz po tym, jak z jednego z pokoi wydobywał się zapach spalenizny. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 30 grudnia, około godz. 23.15 w hotelu Diament Plaza przy ul. Dworcowej. Jak informuje kpt. Rafał Gruszka, oficer prasowy KM PSP w Katowicach, strażacy weszli do pokoju znajdującego się na 3 piętrze i zauważyli spore zadymienie. Okazało się, że dym wydobywał się z przedłużacza, do którego podpięta była lodówka. Doszło do zwarcia w przedłużaczu. W pokoju nikogo nie było. Przedłużacz został wypięty, a pokój wywietrzony.
Zdarzenie było niegroźne, ale jeszcze przed przyjazdem na miejsce pięciu zastępów straży pożarnej z hotelu ewakuowano 107 osób. Goście hotelowi musieli wyjść na zewnątrz i wrócili do pokoi dopiero po kilkudziesięciu minutach. Strażacy zakończyli interwencję o godz. 00.12.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze