Chodzi o miejsce przy parkingu po północnej stronie NOSPR. Przez kilka lat było tam błoto, bo kierowcom i pasażerom samochodów nie chciało się przejść kilkudziesięciu metrów do chodnika, tylko koniecznie musieli wydeptać skrót przez trawnik. W ubiegłym roku powstał więc tu chodnik. Problem pieszych (w sensie idących pieszo kierowców) został rozwiązany. Nadal jednak nierozwiązana pozostała sprawa trawnika rozjeżdżanego przez samochody tuż przy wspomnianym chodniku. Aż niedawno stanęły tu barierki. Jest też kilka drzew oraz krzewy. Do pomysłu przyznaje się radny Krzysztof Pieczyński, który wcześniej wnioskował też o chodnik. A właściwie precyzuje, że sugerował władzom miasta postawienie barierek, żeby uniemożliwić kierowcom wjazd na trawnik. Przekonuje jednak, że na wybór barierek wpływu nie miał.

- Dlaczego postawiliście przed Rialtem żółte barierki? - pytam.
- Mieliśmy do wyboru żółte albo szare - odpowiada mój rozmówca z MZUiM.
- No i dlaczego wybraliście żółte? - dopytuję.
- Bo są ładniejsze - zupełnie szczerze i poważnie odpowiedział mój rozmówca.
- Ale kto o tym decyduje, wy? - próbowałem ciągnąć temat.
- A kto ma decydować? - usłyszałem.
Przy takim podejściu nie ma pola do dyskusji. Dlatego takie sytuacje jak ta ze strefy kultury będą się powtarzać. Bo to nie jeden czy drugi pracownik MZUiM ma decydować o tym co jest ładne. Od tego jest (znaczy w Katowicach powinien być) np. architekt miejski.
Miejsce z szarymi barierkami (nie żółtymi, to już coś!) wygląda teraz mniej więcej jak rampa podjazdowa do powiatowego szpitala. Może chodziło o to, żeby kierowcy, którzy przyjeżdżają do Katowic na targi czy kongresy z całego powiatu (ci, którzy niszczą zieleń to mentalnie Polska powiatowa) czuli się swojsko. Jednak stolica województwa, a wkrótce metropolii, powinna mieć wyższe standardy.
Naiwnie liczę, że barierki to tylko tak na jakiś czas, zanim urosną krzewy albo zanim nie dojadą zamówione wcześniej słupki, pasujące do otoczenia. Jeśli jednak tak się nie stanie? No cóż, pewnie nikogo, kto ma na to wpływ, to nie objedzie. Nie pierwszy, nie ostatni raz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Słupków brakło ?;)
Tak się dzieje jeśli decydowanie o czym kolwiek zostawia się urzędnikom którzy nie mają żadnych kompetencji, ale mogą decydować, do tego nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za wykonane czyny!
To jest skandal że w ogóle trzeba było takie zabezpieczenia stawiać, ale widocznie w naszym kraju tak trzeba, bo do niektórych tylko to przemawia,, zero kultury, zero dbania o otoczenie (widać to na każdym kroku),. W cywilizowanym kraju nie trzeba stawiać barierek bo ludzie wiedzą że nie można niszczyć zieleni, Polska mentalnie pod tym względem jest "lata świetlne" do tyłu.
Sam fakt, że jakiekolwiek zabezpieczenie tego terenu przed samochodami zajęto tyle miesięcy to skandal. Druga odsłona tego skandalu to sposób wykonania tego zabezpieczenia (pokazany w artykule)....
Słupków brakło ?;)
Tak się dzieje jeśli decydowanie o czym kolwiek zostawia się urzędnikom którzy nie mają żadnych kompetencji, ale mogą decydować, do tego nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za wykonane czyny!
To jest skandal że w ogóle trzeba było takie zabezpieczenia stawiać, ale widocznie w naszym kraju tak trzeba, bo do niektórych tylko to przemawia,, zero kultury, zero dbania o otoczenie (widać to na każdym kroku),. W cywilizowanym kraju nie trzeba stawiać barierek bo ludzie wiedzą że nie można niszczyć zieleni, Polska mentalnie pod tym względem jest "lata świetlne" do tyłu.