Firma Fortum, która jest właścicielem m.in. elektrociepłowni w Zabrzu i Częstochowie, definitywnie rezygnuje ze spalania węgla. We wtorek przedstawiciele spółki podpisali umowę z wykonawcami modernizacji kotła w Elektrociepłowni Zabrze, który zostanie przystosowany do spalania biomasy.
W Finlandii, skąd wywodzi się Fortum, firma już nie korzysta z węgla. W swojej strategii założyła, że do końca 2027 roku tak samo będzie w Polsce. Oznacza to jednak konieczność dużych inwestycji. Taka trwa już w Częstochowie, gdzie energia będzie w 100% pochodziła z biomasy. Z kolei w Zabrzu modernizacja rozpocznie się niedługo. Tutaj, oprócz zrębków drewna, ciepło i prąd produkowane będą również przy użyciu RDF-u. To specjalnie dobrane odpady z tworzyw sztucznych, które Fortum przygotowuje w swojej fabryce w Zawierciu. Zresztą, RDF już jest w Zabrzu spalany, ale drugim paliwem jest tu węgiel. Rocznie spala się tu go około 170 000 ton. Węgiel stanowi obecnie 60% paliwa. W ciągu dwóch najbliższych lat ta liczba spadnie do zera.
- Musimy przebudować kocioł, ale w bardzo ograniczonym zakresie, bo został on oryginalnie zaprojektowany do spalania biomasy. Będziemy musieli zdemontować instalację do podawania węgla. Dodatkowo na terenie elektrociepłowni powstanie cały system do magazynowania i podawania biomasy. To trzy duże silosy, stacja rozładunku oraz przenośniki, które pozwolą podawać biomasę do kotła - mówi Kamila Zybura-Pluta, dyrektor ds. realizacji inwestycji w Fortum Power and Heat Polska
Biomasa to rozdrobnione kawałki drewna, które są przygotowywane specjalnie dla instalacji w elektrociepłowniach. Paliwo ma być pozyskiwane lokalnie i będzie pochodzić z Polski. Fortum szacuje, że rocznie będzie spalał w Zabrzu 330 000 ton biomasy.
Przyszły (od początku 2028 roku) miks paliwowy w Elektrociepłowni Zabrze ma wyglądać następująco: 70% biomasy i 30% RDF-u. - Tak będzie na pewno w okresie gwarancyjnym po przebudowie kotła. Natomiast, patrząc z punktu widzenia kosztów ciepła, będziemy starali się maksymalizować udział paliwa pochodzącego z odpadów - mówi Piotr Górnik, prezes Fortum Power and Heat Polska.
Dodaje, że zmiana podstawowego paliwa, z którego wytwarzane będzie ciepło i energia elektryczna, spowoduje, że Fortum będzie jeszcze bardziej konkurencyjne na rynku. - Spalanie węgla jest obciążone opłatami za emisję dwutlenku węgla. Tak więc do ceny węgla trzeba doliczyć również emisję i wtedy ta cena jest wyższa niż przy pozyskaniu energii z biomasy - tłumaczy Górnik.
Oczywiście, żeby uzyskać podobną moc, trzeba spalić więcej biomasy i RDF-u, ale ostatecznie pozyskana w ten sposób energia kosztuje 20-30% mniej. Jak mówi prezes Fortum, dzięki zamianie węgla na biomasę, spółka będzie mogła utrzymać cenę ciepła dla Zabrza i Bytomia na poziomie porównywalnym z obecnym. Przynajmniej w najbliższym czasie.
Inwestycja w Zabrzu będzie kosztować około 85 mln euro. Będą ją realizować: Valmet, konsorcjum Raumaster/ Mostostal Kraków oraz ILF.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli w ostatecznym rachunku będzie drożej żeby było taniej. Absurdy unijnej polityki...
Ryle czytały? Tak? No to nie czujcie się już tak niezbędni.
Świetna wiadomość!
Super woadomosc
Czyli w ostatecznym rachunku będzie drożej żeby było taniej. Absurdy unijnej polityki...
Ryle czytały? Tak? No to nie czujcie się już tak niezbędni.
Świetna wiadomość!