Reklama

Dyrektorzy instytucji i zarządca obiektów w strefie kultury: Parkingi muszą być płatne

Szefowie instytucji zlokalizowanych w strefie kultury nie mają wątpliwości, że znajdujące się tam parkingi muszą być płatne. Liczą, że miasto podejmie w końcu jakieś decyzje, które sprawią, że ten największy bezpłatny parking w centrum Katowic przestanie być atrakcyjnym miejscem dla pracowników okolicznych biur, a będzie służył osobom, uczestniczącym w wydarzeniach kulturalnych i rozrywkowych odbywających się w strefie kultury.

Kiedy na kilkanaście tygodni parkingi w strefie kultury zostały zamknięte z powodu szczytu klimatycznego, lamentom w internecie nie było końca. Trudno się dziwić pracownikom biurowców przy al. Roździeńskiego i studentom, bo mało które miasto oferuje bezpłatny postój na cały dzień w centrum miasta. A tak właśnie jest w Katowicach. Oczywiście, zdecydowaną większość stanowią kierowcy spoza Katowic. Już dawno doszło do sytuacji, w której osoby przyjeżdżające na koncert do NOSPR czy targi w MCK nie mają czasami gdzie zaparkować.

Dyrektorzy NOSPR, Muzeum Śląskiego oraz zarządca MCK i Spodka mówią jednym głosem: parkingi muszą być płatne albo miasto musi zbudować kolejne. Na to ostatnie się nie zanosi, więc pozostaje opcja wprowadzenia opłat. Jak mówi Wojciech Kuśpik, prezes PTWP - spółki, do której należy zarządcy MCK i Spodka, opłaty nie powinny dotyczyć wszystkich. - Osoby, będące gośćmi wydarzeń w Spodku, MCK czy NOSPR nie powinny płacić za parking. Mogłyby otrzymywać bilet zerowy na podstawie biletu wstępu na koncert czy targi. Trzeba pamiętać, że parkingi powstały właśnie do obsługi wydarzeń w tych obiektach.

Reklama

Podobnego zdania jest Ewa Bogusz-Moore, dyrektor NOSPR. - Na wjazdach na parking powinny stanąć szlabany. Najlepszym rozwiązaniem byłoby umożliwienie bezpłatnego postoju uczestnikom koncertów i wydarzeń w NOSPR, oczywiście na czas ich trwania.

Warto przypomnieć, że szlabany na parkingach w strefie kultury już były. Zostały jednak zdemontowane, zanim parking został udostępniony kierowcom. Taka była decyzja władz miasta.

Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego, zwraca uwagę na fakt, że coraz częściej uczestnicy wydarzeń w strefie kultury nie mają gdzie zaparkować, bo miejsca blokują pracownicy okolicznych biur. - Dlatego bezwzględnie postój w strefie kultury powinien był płatny - mówi Knast.

Reklama

Mimo tych apeli, na razie nie wiadomo kiedy w strefie kultury zostaną wprowadzone opłaty za postój. Nieoficjalnie przedstawiciele urzędu miasta mówią, że opłat nie będzie do momentu otwarcia centrów przesiadkowych, zwłaszcza tego w Zawodziu. - Musimy dać kierowcom alternatywę - mówi jeden z urzędników.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    P Śl - niezalogowany 2019-03-07 09:14:39

    Ja rozumiem, że komunikacją spod domu to dramat, ale nikt mi nie powie, że nigdzie w Katowicach, na ostatnich kilometrach nie da się sprawnie dojechać, bo to absurd. Wprowadzić opłaty ze 2-3 zł za godzinę i zaczniecie kalkulować czy bardziej opłaca się jechać pod drzwi i płacić 200-250 za parkowanie czy zostawić auto po drodze i podjechać za 93 zł, bo to wiele dłużej nie trwa, szczególnie jak się weźmie pod uwagę czas na szukanie miejsca i spory spacer, bo raczej mało kto stanie bezpośrednio pod drzwiami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grzegorz Żądło - niezalogowany 2019-03-07 08:09:41

    Nie, płatne parkingi do troska o ludzi, którzy mieszkają w centrum Katowic oraz tych, którzy chcą czasem coś w mieście załatwić. W żadnym poważnym mieście parkingi w centrum nie są bezpłatne. Trzeba zrobić wszystko, żeby ograniczać ruch samochodowy, a nie go zwiększać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adam - niezalogowany 2019-03-07 00:38:21

    Płacę niemałe podatki, żądam w zamian bezpłatnego parkingu. Z uwagi na nowe biurowce parking należy rozbudować (najlepiej podziemny i jednocześnie wielopoziomowy). Komunikacją miejską musiałbym jechać godzinę, autem mam 10-15 minut. Warto nadmienić, że często jeżdżę z narzeczoną - nie dość, że taniej niż KM, to zaoszczędzam w ciągu dnia 1,5 godziny. Mieszkańcom należy ułatwiać życie, a nie utrudniać. Poza tym sporo pracowników jest przyjezdnych z innych miejscowości, gdzie nie ma możliwości dojazdu KM, no chyba że ktoś może sobie pozwolić na 3-4 godziny podróży dziennie. Płatne parkingi to skok na kasę ludzi, którzy i tak wydają niemało pieniędzy na paliwo, by do tej pracy dotrzeć z daleka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości