Noc po nocy płonęły samochody na os. Witosa. Mieszkańcy uważają, że po osiedlu grasuje podpalacz. Policja dopiero będzie to sprawdzała.
To nie był spokojny weekend na os. Witosa. Spłonęły samochody, które - jak wynika z relacji mieszkańców - od dłuższego czasu były zaparkowane w tym samym miejscu. Mieszkańcy osiedla mogli słyszeć odgłosy syren, bo strażacy interweniowali w sobotę i niedzielę. Oba pożary wydarzyły się w nocy. Dlatego niektórzy mają teorię, że na osiedlu zaczął grasować podpalacz. Jednak policja dopiero będzie analizowała co się wydarzyło.
Do pierwszego pożaru doszło 7 lutego. Ogień tuż obok bloku przy ul. Witosa 9-9b pojawił się około godz. 4.00 w nocy z piątku na sobotę. Palił się samochód marki Toyota. Płomienie i kłęby dymu były widoczne z daleka. Świadkowie twierdzą, że auto stało tam od dwóch lat i musiało zostać celowo podpalone.

Pojawiły się teorie, że w ten sposób ktoś chciał zwolnić miejsce parkingowe. Policja nie potwierdza tych informacji. Jak mówi podkom. Dominik Michalik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, żadna wersja wydarzeń nie jest wykluczona. Na razie jednak przeprowadzono dopiero oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Przyczyna wybuchu pożaru dopiero będzie badana.

Od płonącego pojazdu marki Toyota zajęły się także dwa zaparkowane obok auta. Skoda i Peugeot spaliły się na bokach, są bardzo poważnie uszkodzone. Ogień całkowicie stopił opony, reflektory, popękały szyby, a karoseria samochodów jest zwęglona.

Następnej nocy, z soboty na niedzielę, paliło się kilkaset metrów dalej. Z dala od bloków, w sąsiedztwie hurtowni nabiału i innych firm, przy ul. Dulęby płonął kolejny samochód. Wszystko działo się w niedzielę, 8 lutego, tuż po północy. Gdy strażacy dotarli na miejsce, auto było w całości objęte pożarem. Ogień uszkodził je do tego stopnia, że ciężko było po ciemku rozpoznać markę pojazdy. Prawdopodobnie spłonęło Daewoo. Strażacy na miejscu nikogo nie zastali.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze