Podczas spotkania z dziennikarzami, przedstawiciele DTŚ S.A. podsumowali historię budowy trasy i jej ostatniego odcinka. - Ma on długość 5,6 km i składa się z wielu ciekawych inżyniersko obiektów. To m.in. prawie półkilometrowy tunel w centrum Gliwic czy estakada nad doliną Kłodnicy - mówi Andrzej Bauer, prezes zarządu DTŚ S.A.
Droga biegnie od ul. Kujawskiej w Gliwicach do węzła DK 88 z ul. Portową. Według wyliczeń spółki DTŚ, czas przejazdu na tej trasie skróci się teraz o około 65%.
Budowa odcinka G2 kosztowała 760 mln zł brutto i trwała trzy lata. Prace były szczególnie trudne, nie tylko z powodu konieczności budowy wiaduktów, kładek dla pieszych, tunelu czy wiaduktów. - Podczas robót ziemnych natrafiliśmy m.in. na szereg znalezisk archeologicznych. W rejonie ul. Dworcowej odkryliśmy cmentarzysko z XV lub XVI wieku, w którym znajdowało się kilkadziesiąt grobów. Wśród nich kilkanaście określanych jako pochówki skazańców. Odkopaliśmy też elementy dawnego kanału, w tym śluzy i elementy nabrzeża. Z kolei w w rejonie ul. Franciszkańskiej odkryliśmy 400 pocisków i bomb - wylicza Maciej Tomczak, dyrektor kontraktu G2.

Budowa Drogowej Trasy Średnicowej rozpoczęła się w 1986 roku. Do 1998 roku była finansowanaz budżetu centralnego. Po reformie administracyjnej kraju, prowadzenie inwestycji wzięły na siebie samorządy: wojewódzki i poszczególnych miast. Pieniądze pochodziły z rezerwy subwencji ogólnej (budżet centralny), budżetów miast, kredytów z Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
- Zarzut, że budowa trwała długo jest absolutnie nieprawdziwy, bo głównym problemem były finanse - mówi Ireneusz Maszczyk, prezes DTŚ S.A. w latach 1993-2012. - Nigdzie w Polsce nie występują tak skomplikowane sytuacje jak na Śląsku. Wiadukty i mosty musiały być znacznie bardziej wzmocnione z uwagi na eksploatację i szkody górnicze. W dwóch przypadkach (Katowice i Gliwice - red.) przechodziliśmy przez centra miast. Warto też pamiętać, że w ponad 60% DTŚ przebiega przez tereny zdegradowane, które zostały przywrócone miastom. Atrakcyjność działek leżących wokół trasy znacznie wzrosła.
Były prezes DTŚ S.A. uważa, że przebieg trasy przez ścisłe centrum Gliwic jest "najszczęśliwszym z możliwych". - Wykorzystany został ślad dawnego Kanału Kłodnickiego. Kiedyś płynęły tam łodzie, teraz płyną samochody.
Budowa DTŚ kosztowała w sumie około 3,5 mld zł, ale to prosta suma wydanych pieniędzy. - Biorąc pod uwagę obecne realia i wartość pieniądza, tak naprawdę całkowite koszty szacuję na około 5 mld zł - mówi Andrzej Bauer.
DTŚ z Katowic do Gliwic ma długość 31,3 km. Największy odcinek biegnie przez Gliwice (8,07 km). Drugie w kolejności jest Zabrze (7,65), dalej Katowice (6,3), Świętochłowice (3,85), Ruda Śląska (2,98) i Chorzów (2,45).
Zanim ostatnim odcinkiem DTŚ w Gliwicach przejadą kierowcy, w sobotę i w niedzielę przed południem wszyscy chętni będą mogli wziąć udział w imprezach związanych z otwarciem drogi. O szczegółach można przeczytać tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze