We wtorek 25 minut przed północą straż pożarna odebrała zgłoszenie o pożarze w doku jednorodzinnym przy ul. Skoczylasa. Kiedy strażacy przyjechali na miejsce okazało się, że płonie sypialnia. W środku była kobieta. Już nie żyła. - Trzy inne osoby wyszły z budynku o własnych siłach. Nie potrzebowały pomocy. Ze wstępnych ustaleń strażaków wynika, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia od niedopałka papierosa - mówi kpt. Mateusz Pyrzanowski, rzecznik prasowy komendy miejskiej PSP w Katowicach.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, kiedy członkowie rodziny kobiety otworzyli drzwi sypialni, ogień był tak duży, że niewiele mogli zrobić.
Wyjaśnieniem sprawy zajmuje się już policja i prokurator. Ten ostatni zarządził sekcję zwłok 76-latki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze