Reklama

Debata prezydencka: okazuje się, że Śląsk w wyborach się przydaje

Mimo że to Bronisław Komorowski w I turze wyborów dostał lepszy wynik w woj. śląskim niż Andrzej Duda, to on wywołał w zakończonej niedawno telewizyjnej debacie temat Śląska. To pokazuje, że jego sztab dobrze policzył głosy, które można tu zdobyć w II turze.

Obecny prezydent zapytał Andrzeja Dudę o jego wypowiedź na temat ograniczania emisji CO2. Pytanie miało oczywiście w podtekście sugestię, że kandydat PiS tak naprawdę opowiada się za mniejszym wykorzystaniem polskiego węgla w produkcji energii. Duda wprost nie odpowiedział. Zapewnił wprawdzie, że "zawsze popierał polski węgiel", ale ze swojej wypowiedzi o CO2 się nie wytłumaczył. Zresztą, tak naprawdę nie miałby się z czego tłumaczyć. W końcu każdy normalny człowiek chce oddychać czystym powietrzem. Zamiast tego, kandydat PiS wypowiedział jedno z najbardziej absurdalnych zdań tej debaty. Zwrócił się do Bronisława Komorowskiego: "To pan patrzył jak policja strzela do górników". Zabrakło jeszcze stwierdzenia o patrzeniu na strzelanie do kiboli, bo przecież to ostatnio modny na Śląsku temat.

Duda starcie o Śląsk, jeśli można tak powiedzieć, wyraźnie przegrał. Podobnie zresztą jak całą debatę. Był mniej merytoryczny i nie odpowiadał na pytania. Nawet jeśli zadawał Komorowskiemu niewygodne pytania, nie potrafił wykorzystać sytuacji. A już przywołaniem wypowiedzi obecnego prezydenta w sprawie udziału Polaków w mordowaniu Żydów w Jedwabnem, pokazał prawdziwą naturę PiS-u. Co złego, to na pewno nie Polacy. Wszak jesteśmy narodem wybranym. To nas zawsze mordowali inni, a my się tylko dzielnie broniliśmy.

Reklama

Prezydent Bronisław Komorowski. Fot. www.prezydent.pl

Myślę, że każdemu, kto do starcia Komorowski-Duda podchodzi w miarę obiektywnie i bez większych emocji, słowa obu kandydatów wyraźnie rozjaśniły sytuację. Niestety dla siebie, Duda jest więźniem PiS-u i nie potrafił się z tego wyrwać. Nawet w telewizji. Czego dowodzi m.in. chwalenie się sojuszem z "Solidarnością" i OPZZ-em. Wbrew pozorom, nawet na Śląsku, poparcie związkowców może być bardziej niedźwiedzią przysługą niż realnym wsparciem.

Zdjęcie główne: andrzejduda.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości