W wypadku na DK86 w Katowicach zginęła ciężarna kobieta. Mimo cesarskiego cięcia i reanimacji, jej dziecka również nie udało się uratować. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku. Kierowca BMW może usłyszeć zarzuty.
Sobota była fatalnym dniem na DK86. Na trasie pomiędzy Katowicami a Tychami doszło do dwóch wypadków, w których zginęły dwie kobiety Przebieg drugiego był szczególnie tragiczny. Na ul Bielskiej, na wysokości Murcek, kierujący samochodem marki BMW X5 najechał na tył Fiata Seicento. Fiatem jechało małżeństwo 33-letni mężczyzna i 29-letnia kobieta, która była w zaawansowanej ciąży. Po zderzeniu samochodów, kobieta zginęła na miejscu.
Lekarze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego musieli podjąć szybką decyzję o ratowaniu nienarodzonego dziecka. Postanowili przeprowadzić cesarskie cięcie. Urodzone w trakcie akcji ratunkowej dziecko było reanimowane jeszcze na miejscu. Reanimację kontynuowano przez cały czas podczas transportu do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Mimo starań medyków, dziecko zmarło.
Maż 29-latki, która zginęła w wypadku, trafił do szpitala. Okazuje się, że 33-letni mężczyzna to piłkarz klubu Czułowianka Tychy.
„Na skutek nieszczęśliwego wypadku tragicznie odeszła od nas żona i dziecko jednego z naszych zawodników Całej rodzinie i wszystkim najbliższym składamy najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia. Kevin w stanie ciężkim trafił do szpitala, gdzie walczy pod opieką najlepszych specjalistów” - napisał klub na swoim profilu Facebook.
Jak udało nam się dowiedzieć, życiu mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo.
W poniedziałek Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie spowodowania wypadu drogowego ze skutkiem śmiertelnym. 39-letni mężczyzna kierujący BMW może usłyszeć zarzuty. Na razie prokuratura zbiera dowody.
- Na ten moment kierowca nie jest jeszcze zatrzymany. Musimy jeszcze uzyskać opinię z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Ta opinia zdecyduje o kształcie zarzutu, jaki zostanie mu postawiony - mówi Dawid Szulik, zastępca prokuratora rejonowego w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Południe.
Do tej pory przesłuchano świadków, którzy byli na miejscu zdarzenia. Na dzisiaj i najbliższe dni zaplanowano przesłuchania kolejnych osób. Na razie nie można jeszcze wysłuchać osoby, której zeznania będą kluczowe. Przesłuchanie kierowcy seicento będzie możliwe dopiero po jego wyjściu ze szpitala.
- Odniósł obrażenia ciała i będziemy w toku prowadzonego postępowania zasięgać opinii sądowo-lekarskiej, na podstawie której zostanie ustalony dokładny stopień uszczerbku na zdrowiu u tego mężczyzny - mówi Szulik.
Jak dodaje prokurator, opinia z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych zostanie zlecona dopiero po przesłuchaniach i zabezpieczeniu monitoringów z trasy przejazdu BMW. Ponadto już w poniedziałek biegły przeprowadził badania z zakresu stanu technicznego pojazdów, które brały udział w wypadku. Prokuratura czeka jeszcze na jego opinię. Prokurator zlecił także sekcję zwłok 29-letniej kobiety i jej dziecka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak on musiał zapi*****ć. Na prostej drodze nie zauważył auta i nie wyhamował.
Może grał w coś na smartfonie...
Znowu czekają aż ktoś ucieknie za granicę? Moim zdaniem powinien być sądzony za podwójne morderstwo.
Jak on musiał zapi*****ć. Na prostej drodze nie zauważył auta i nie wyhamował.
Może grał w coś na smartfonie...
Znowu czekają aż ktoś ucieknie za granicę? Moim zdaniem powinien być sądzony za podwójne morderstwo.