Reklama

Biskupi apelują o wypisywanie dzieci z zajęć edukacji zdrowotnej. "Dziewczęta będą identyfikowały się jako chłopcy, a chłopcy – jako dziewczęta"

W roku szkolnym 2025/2026 do szkół wszedł nowy przedmiot - edukacja zdrowotna. To zajęcia dla klas IV-VIII szkół podstawowych oraz uczniów klas i I-III szkół ponadpodstawowych. Lekcje nie są obowiązkowe, ale jeśli rodzice nie złożą odpowiedniej deklaracji do 25 września, wówczas ich dzieci będą musiały chodzić na zajęcia do końca roku szkolnego.

W ostatnią niedzielę w kościołach katolickich odczytywany był apel Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi zachęcali w nim rodziców do składania rezygnacji z udziału dzieci w zajęciach edukacji zdrowotnej.

"W programie zajęć z edukacji zdrowotnej są treści wartościowe, takie jak troska o zdrowie fizyczne, higienę psychiczną czy rozpoznawanie zagrożeń. Jednak są też treści, które nie są zgodne z wiarą katolicką i narażają dzieci i młodzież na ryzyko poważnych niebezpieczeństw, mogących wpływać na całe ich życie, a także życie rodziny." - czytamy w apelu.

Reklama

Co mają na myśli biskupi?

"Program przedmiotu – w naszej ocenie – stanowi zagrożenie dla katolickiej wizji rodziny, małżeństwa oraz dojrzałości ludzkiej dzieci i młodzieży. Problematyka małżeństwa i rodziny, rozumianych jako wspólnota ojca, matki i dzieci, została potraktowana w nim w sposób marginalny (...). W programie znalazły się treści dotyczące tożsamości płciowej oraz kwestii prawnych i społecznych związanych ze środowiskiem LGBTQ+. Wszystkie osoby zasługują na szacunek, ale ich wizja seksualności nie jest zgodna z nauką Kościoła. Proponowane treści mogą prowadzić do zniekształcenia obrazu kobiecości i męskości, a nawet powodować, że dziewczęta będą identyfikowały się jako chłopcy, a chłopcy – jako dziewczęta, w ich najbardziej wrażliwym okresie życia, w którym młody człowiek poszukuje własnej tożsamości i potrzebuje szczególnego wsparcia, opieki i towarzyszenia mu przez najbliższych. Niezwykle zaś łatwo jest wtedy skrzywdzić młodych ludzi i doprowadzić w konsekwencji do wielu zaburzeń."

Reklama

Komisja Wychowania Katolickiego KEP przekonuje, że zajęcia poruszające tak istotne kwestie powinny powstać w oparciu o szeroką debatę społeczną. 

"Dlatego zwracamy się do Was, Drodzy Rodzice wyznający katolicką wiarę, abyście głęboko rozważyli proponowane zajęcia z edukacji zdrowotnej i nie wyrażali zgody na udział swoich dzieci w tych zajęciach" - kończą swój apel biskupi, podając jednocześnie adres strony internetowej, z której można pobrać odpowiedni formularz.

Czy twoje dziecko będzie chodzić na zajęcia edukacji zdrowotnej

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/09/2025 20:46
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Maciak - niezalogowany 2025-09-02 19:51:43

    Kiedyś nie było tego przedmiotu, tak jak kiedyś nie było 50 000 różnych chorób i zaburzeń, a zwolnienie z WF'u było rzadkością. Kiedyś nie było tylu wykształconych psychologów i nikt nie spędzał całego dnia z twarzą w telefonie, czy telewizji. Kiedyś społeczeństwo działało i to lepiej, niż dziś. Teraz wszystko się podciąga pod choroby i nie wymaga się wysiłku od "chorego". Każdy może być wyjątkowym płatkiem śniegu i trzeba się obchodzić z ludźmi jak z jajkiem, bo wystarczy spojrzeć w czyjąś stronę, żeby być oskarżonym o napaść na tle keksualnym. Trudności się usprawiedliwia, zamiast im zaradzać, a rodzice kupią dziecku każdą zabawkę, byle tylko mieć spokój i nie musieć wychowywać. Współczuję rodzicom tych pokoleń wychowanych przez smartfony, kiedy w końcu obudzą się z ręką w nocniku. Oczywiście, że są faktyczne choroby i zaburzenia uniemożliwiające normalne funkcjonowanie, ale to wciąż rzadkość. Ale jak ktoś ma kwity od psychologa i brak chęci zmiany, to potem mamy ewenement pokroju (przed)ostatniego pokolenia, które nigdy nie słyszało słowa obowiązek lub odpowiedzialność.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2025-09-03 07:41:30

    Maciej komuchu, kiedyś twój stary chlał i bił żonę i dzieci, bo tak robił jego stary, i potem zrobił się z tego taki Maciak. Cieszę się, że te czasy minęły i nie tesknie.

    • Zgłoś wpis
  • Stefek czyli Wandzia - niezalogowany 2025-09-03 11:13:35

    Tylko co to wszystko ma wspólnego z lekcjami, na których uczniowie dowiedzą się, jak czytać etykiety na towarach spożywczych, żeby nie nażreć się samej chemii?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości