Barbórka w Murckach od lat wygląda podobnie. Najpierw ksiądz odmawia modlitwę przy figurze św. Barbary na murckowskim rynku (plac Jana Kasprowicza). Potem wszyscy w procesji idą na mszę do kościoła. Tym razem marszu nie prowadziła orkiestra dęta. Jak mówi Jan Kostrzewa, emerytowany górnik KWK "Murcki", od kilku lat Barbórki są coraz skromniejsze. - Kiedyś, jak na rynku w Murckach była Barbórka, to było głośno na całą dzielnicę. W procesji do kościoła szła masa ludzi, a dzisiaj garstka - mówi Kostrzewa.
Podczas mszy świętej w intencji górników, kościół parafialny był jednak pełen.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze