Mieszkańcy nie spodziewali się zbyt wiele po dzisiejszym posiedzeniu komisji klimatu. Gdy nowy wiceprezydent Jarosław Makowski zaprosił na swoją pierwszą konferencję prasową, było wiadomo, że obywatelski projekt uchwały dotyczący ochrony drzew może zostać odrzucony. Dzisiaj negatywnie zaopiniowała go część radnych.
30 zamiast ponad 200 pomników
Zgodnie z uchwałą, pod którą mieszkańcy zebrali 521 podpisów i która dzisiaj trafiła na posiedzenie radnych, 216 drzew miałoby zyskać status pomnika przyrody. To w większości okazałe buki, rosnące głównie w Murckach. Od początku inicjatywę popierali radni Koalicji Obywatelskiej na czele z Jarosławem Makowskim. Jednak w momencie, gdy z radnego stał się on wiceprezydentem, podejście się zmieniło. 12 lutego, wspólnie z nadleśniczym Nadleśnictwa Katowice Stanisławem Jeziorańskim, zaproponował, żeby spośród 216 drzew 30 stało się pomnikami, a reszta została już oznaczona „E”, co oznacza, że mają status drzew biocenotycznych (potocznie nazywane także drzewami ekologicznymi). - Ja mam gorącą prośbę o wskazanie podstawy prawnej do ochrony drzewa biocenotycznego przed wycinką - mówiła Agnieszka Wojdowska, ze stowarzyszenia Mieszkańcy dla Katowic.

Mimo to mieszkańcy nie mają zaufania do miasta i nadleśnictwa. - Teraz pan Jeziorański deklaruje, że ich nie tknie, ale nie wiadomo, kto przyjdzie po nim. Musi być jakaś ochrona prawna, bo to, że jest dobra wola to nie wystarcza - powiedziała Grażyna Szczurkowska ze stowarzyszenia Mieszkańcy dla Katowic. Mają też za złe, że te uzgodnienia były prowadzone bez udziału mieszkańców. - Pan prezydent mówi, że jest nowy rozdział, nowy klimat. Ja się pytam, dlaczego państwo nas nie zaprosili do tych rozmów? Wiecie, że walczyliśmy o te drzewa. Jeżeli to ma być nowy rozdział, to oczekujemy, że tez będziemy do tego okrągłego stołu zapraszani - mówi Tomczak.

Najpierw uchwała mieszkańców, a później wiceprezydenta
Komisja klimatu zaopiniowała dzisiaj negatywnie obywatelski projekt uchwały, ale trafi on na najbliższą sesję rady miasta. Można przypuszczać, że większość będzie na „nie”. Jednak mieszkańcy liczą na to, że nawet jeśli ich pomysł zostanie odrzucony, to uda im się spotkać z Robertem Pabianem, p.o. dyrektora RDLP w Katowicach. Chcieliby, żeby Lasy Państwowe włączyły najcenniejsze przyrodniczo obszary na terenie Katowic do 20% lasów w Polsce, które zostaną wyjęte spod gospodarki leśnej. To jedna z obietnic wyborczych rządzącej od 15 października koalicji. Zaproponowane przez Nadleśnictwo i wiceprezydenta Katowic projekty uchwał dotyczące 30 pomników i dwóch zespołów przyrodniczo-krajobrazowych mają być gotowe na marcową sesję rady miasta. Ostatnią w tej kadencji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oczywiście, żadna piła ich nie tknie, zostaną tylko obudowane punktowcami wg najnowszej mody
Jeszcze jedna kadencja krupy i w mieście nie będzie żadnego drzewa !
Oczywiście, żadna piła ich nie tknie, zostaną tylko obudowane punktowcami wg najnowszej mody
Jeszcze jedna kadencja krupy i w mieście nie będzie żadnego drzewa !