Koty wolno żyjące w Katowicach od zeszłego roku miały się gdzie schronić. Doprowadziła do tego jedna z mieszkanek i miłośniczka kotów, Agnieszka Drożyńska. Jej pomysł postawienia domków spodobał się mieszkańcom. W głosowaniu do Budżetu Obywatelskiego projekt poparło 6 346 osób.
78 domków zostało postawionych w całych Katowicach i znaleźli się chętni na zaopiekowanie się kotami, które też szybko zainteresowały się ocieplanymi domkami. Ostatnio pięć domków zniknęło z Załęża. Hutniczo-Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa rok temu zgodziła się na ich postawienie na swoim terenie, a niedawno usunęła schronienia dla kotów. Twierdzi, że przeszkadzały mieszkańcom i nawet po zmianie lokalizacji na ul. 18 Sierpnia do spółdzielni trafiały skargi.

Tak się nie stało, więc na razie zwierzęta zostały bez dachu nad głową. - W tej chwili analizujemy kroki prawne. Na pewno będziemy chcieli działać w trosce o zwierzęta. To działanie przeciwko wcześniejszemu oświadczeniu, ale także woli mieszkańców, którzy takie domki chcieli umieścić, dbali o nie i napełniali żywnością dla kotów - mówi Ewa Lipka, rzeczniczka prasowa UM Katowice. Na razie HGSM nie odpowiedziała na żądania i dopóki miasto nie porozumie się z władzami spółdzielni, to koty nie będą miały schronienia. Na zapewnienie im domków miasto wydało około 40 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/997741,kot-w-miescie-pomoc-dokarmianie.html
https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/997741,kot-w-miescie-pomoc-dokarmianie.html