Górnicy nie zgadzają się na likwidację kopalni „Bielszowice”. Dzisiaj w Katowicach głośno krzyczeli o tym przed siedzibą Ministerstwa Przemysłu. Wzywają zarząd i rząd do zmiany decyzji.
Zaczęło się od przyśpiewek o zamknięciu kopalni „Bielszowice” w Rudzie Śląskiej, a skończyło na wulgarnych hasłach. „Jeb** Tuska”, „jeb** zielony ład” - krzyczeli górnicy zgromadzeni przed siedzibą Ministerstwa Przemysłu i Polskiej Grupy Górniczej przy ul. Powstańców w Katowicach.
- Dlaczego chcecie zlikwidować kopalnię „Bielszowice”? - pytał, patrząc w stronę budynku, Mirosław Pukas, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego „Kadra” przy KWK „Bielszowice”. - Od czterech lat milczą, nie ma odpowiedzi. Nie potrafią znaleźć argumentów. Jak mówi Pukas, związki zawodowe od 4 lat walczą o dobro kopalni i jej pracowników. - Kopalnia „Bielszowice” ma najlepsze zasoby węgla koksowego w tej chwili w Polskiej Grupie Górniczej - przekonywał. Związkowcy uważają, że przy odpowiednim zarządzaniu zakładem jego praca może przynosić zysk. Węgiel koksowy wydobywany w rudzkiej kopalni ma ich zdaniem zapewniać bezpieczeństwo energetyczne.
Zgodnie z planami Polskiej Grupy Górniczej, wydobycie w kopalni „Bielszowice” miałoby się zakończyć do połowy 2026 roku. Później kopalnia zostałaby likwidowana. Zarząd spółki przekonuje, że górnicy z Bielszowic będą mogli dalej pracować w innych zakładach czy oddziałach PGG. Jednak górnicy podkreślają, że nie dostali jeszcze żadnych gwarancji w tej sprawie, choć naciskali na podpisanie porozumienia.
Do Katowic przyjechali z petycją i wzywali do odebrania pisma minister Marzenę Czarnecką. „Gdzie jest minister?”- skandowali. Głównym postulatem górników jest utrzymanie miejsc pracy. - Czas na sprawiedliwe potraktowanie kopalni Bielszowice, na wysłuchanie naszych argumentów. Na to, żeby pozwolić nam z godnością dopracować. Żeby większość z was mogła dopracować do odpraw, urlopów górniczych czy do przejść na emeryturę - mówił przewodniczący „Kadra” przy KWK Bielszowice.
Związkowcy chcą wywalczyć przedłużenie wydobycia w „Bielszowicach” przynajmniej o około 2 lata, do 2028 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cały kraj powinien dopłacać, aby ktoś inny zachował pracę? To ja też wyjdę na ulicę protestować przeciw dopłacaniu do nierentownego zakładu i przeciw 280 tys zł odprawy dla górników oraz pozostałych przywilejów emerytalnych. Ja odchodzicie z pracy to też otrzymujecie prawie 300 tys zł odprawy i atrakcyjną emeryturę po krótkim stażu? A wszystko z kieszeni podatników!
Poczytaj sobie trochę prawdy "wykształciuchu" a nie w kółko powtarzaj jak kataryna to co usłyszysz w mainstreamie... https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-felieton-gwiazdowskiego-tak-rzady-fedrowaly-przy-weglu,nId,6330976
Czy za te wulgaryzmy będą dyscyplinarki? Czy to nowe standardy?
nauczyli się od zwolenników obecnej władzy i ich, ośmiogwiadkowej myśli przewodniej .
A Janusz-debiI był na wiecu?
Cały kraj powinien dopłacać, aby ktoś inny zachował pracę? To ja też wyjdę na ulicę protestować przeciw dopłacaniu do nierentownego zakładu i przeciw 280 tys zł odprawy dla górników oraz pozostałych przywilejów emerytalnych. Ja odchodzicie z pracy to też otrzymujecie prawie 300 tys zł odprawy i atrakcyjną emeryturę po krótkim stażu? A wszystko z kieszeni podatników!
Poczytaj sobie trochę prawdy "wykształciuchu" a nie w kółko powtarzaj jak kataryna to co usłyszysz w mainstreamie... https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-felieton-gwiazdowskiego-tak-rzady-fedrowaly-przy-weglu,nId,6330976
Czy za te wulgaryzmy będą dyscyplinarki? Czy to nowe standardy?