Dużo krytycznych głosów wywołała decyzja o wprowadzeniu ograniczenia do 60 km/h na zabrzańskim odcinku DTŚ-ki. Od 1 października na wyboistym odcinku Drogowej Trasy Średnicowej pojawiły się nowe znaki. Zarządca postanowił, że wprowadzi ograniczenie tymczasowo na okres jesienno-zimowy. - Deformacje, które pojawiły się na zabrzańskim odcinku DTŚ powodują, że poruszanie się jest mniej bezpieczne. To, że wprowadzamy ograniczenie prędkości nie wynika z naszej złośliwości i chęci uprzykrzenia komuś życia. Tylko przede wszystkim z troski o bezpieczeństwo - mówi Danuta Bochyńska-Podloch, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Zabrzu.
Problem twa już niemal od siedmiu lat, bo zabrzańskie odcinki DTŚ oznaczone symbolami Z3 i Z4 o długości 3 km zostały oddane do użytku w 2014 roku. Od tamtej pory były tu już realizowane naprawy. Jednak konieczne są dalsze prace, bo nawierzchnia cały czas nie jest w stanie właściwym dla tej klasy drogi. Jak informuje spółka Eurovia Polska S.A., czyli wykonawca tego fragmentu DTŚ, nadal powstaje harmonogram prac. Zakłada on "frezowanie korekcyjne oraz wykonanie nowej nawierzchni z wyjątkiem wytypowanych trzech odcinków, gdzie wykonany zostanie kompleksowy remont nawierzchni". Dokładny zakres prac dopiero powstaje, bo w Zabrzu są prowadzone badania i pomiary. - Wykonanie prac planowane jest po okresie wiosennym 2022 r., wówczas zostanie uszczegółowiony harmonogram prac, z uwzględnieniem innych tymczasowych organizacji ruchu wprowadzonych na terenie miasta Zabrze w związku z pozostałymi inwestycjami, aby zminimalizować utrudnienia dla kierowców - informuje Małgorzata Nowakowska, dyrektor ds. komunikacji w Eurovia Polska.
Zgodnie z umową zabrzański odcinek DTŚ jest objęty trzyletnim okresem gwarancji. Termin ten w zakresie nawierzchni drogi rozpocznie swój bieg ponownie z chwilą zakończenia prac naprawczych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze