Członkowie stowarzyszenia Śląska Grupa Detektorystów w niedzielny poranek odnaleźli dwa obiekty z czasów II wojny światowej. Jeden to już mocno skorodowany rewolwer, który znajdował się około 10 cm pod ziemią. Jednak drugie znalezisko jest ciekawsze, ponieważ około 200 metrów od broni palnej detektoryści zlokalizowali spory pocisk. To radziecka głowica M31 z wyrzutni Katiusza. Niewybuch ma około 40 cm długości. Waga samego materiału wybuchowego to ok. 30 kg. Pocisk znajdował się mniej więcej 20 cm pod ziemią, niedaleko jednej z leśnych ścieżek.

Jak mówi jeden założycieli stowarzyszenia Adam Woźniak, Śląska Grupa Detektorystów liczy 18 członków. Spotykają się co tydzień i bardzo często znajdują łuski, pociski czy pełne naboje, ale również większe obiekty - granaty, moździerze oraz pociski przeciwpancerne. Broń palna została od razu zabezpieczona. Obszar w lesie pomiędzy Giszowcem a Ochojcem, gdzie wykopano niewybuch, został ogrodzony taśmą. Policja czeka na przyjazd patrolu saperskiego, który przetransportuje niewybuch. Celowo nie podajemy lokalizacji znalezisk ze względów bezpieczeństwa.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze