Niezbędne są remonty toalet, garderoby i antresoli, a część z sektorów jest słabo nagłośniona - wyliczali, podczas posiedzenia komisji kultury, promocji i sportu, przedstawiciele spółki PTWP. Operator Spodka i MCK podsumował dzisiaj rok działalności. Największą dyskusję wywołały problemy Spodka. - Zaskoczyła nas skala kosztów i napraw na obiektach - mówił Wojciech Kuśpik, prezes PTWP. Dodał, że aby Spodek był nadal chlubą Katowic, miasto musi inwestować. - Panowie dokładnie wiedzieli w jakim stanie są obiekty, które przejmujecie - odpowiedziała wiceprezydent Marzena Szuba. Radni dopytywali o to, dlaczego poprzednie modernizacje w Spodku nie są wystarczające. Według nich w ostatnich latach miasto wydało na obiekt około 200 mln zł. PTWP odpowiadało, że inwestycje są potrzebne, aby utrzymać konkurencyjność Spodka i zadbać o jego wizerunek. Zdaniem spółki, najbardziej konieczne remonty można wykonać niewielkim kosztem.
W ciągu roku działalności spółka na swój koszt przeprowadzała niektóre prace, w tym remont części garderób. Jednak Kuśpik zapowiedział, że spółka nie będzie wykładała więcej pieniędzy. - W dalszej perspektywie czasowej nie będziemy realizować kolejnych inwestycji - podkreślał. Dzięki temu, że częściowo odnowione zostały garderoby, miasto wydałoby mniej na remont pozostałych. Potrzeba około 100 tys. zł. Z kolei naprawa toalet miałaby kosztować w granicach 1,5 mln zł - 2 mln zł. W najbliższych miesiącach spółka zamierza przedstawić miastu pełny spis i szacowane koszty remontów, których wymaga Spodek. Przypomnijmy, że zgodnie z umową, po stronie operatora Spodka są koszty związane z bieżącym utrzymaniem Spodka i MCK. Na wszystkie remonty i inwestycje pieniądze przeznacza miasto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze