Reklama

[TYLKO U NAS] Rewolucja w urzędzie miasta. Wydział inwestycji zostanie zlikwidowany

Grzegorz Żądło
Z końcem roku w Urzędzie Miasta Katowice przestanie istnieć wydział inwestycji. Nie wiadomo co stanie się z pracownikami. Duże miejskie inwestycje ma prowadzić miejska spółka, która zajmuję się głównie rozwojem sieci wodociągowo-kanalizacyjnej.

Z naszych informacji wynika, że decyzja o likwidacji wydziału inwestycji już zapadła. Jak mówią nasi informatorzy, powodów jest kilka. Po pierwsze, wydział nie zawsze radził sobie z prowadzeniem poważnych inwestycji. Większość oddawana były z opóźnieniem, a poza tym prawie zawsze były droższe niż wynikało to z pierwotnej umowy. Dodatkowo, jakość wykonanych dla miasta prac często budziła zastrzeżenia mieszkańców, a mimo to roboty były odbierane. Po części, wiąże się z tym drugi powód, czyli braki kadrowe w wydziale. Te z kolei wynikają z mało atrakcyjnych warunków zatrudnienia w urzędzie. – Trudno jest namówić do pracy np. inspektora nadzoru, który w prywatnej firmie na start dostanie dwa razy więcej, czyli nie np. cztery, a osiem tysięcy – mówi osoba, znająca kulisy planowanych zmian organizacyjnych w urzędzie.

Żeby „przeskoczyć” problem płacowy, choć nie tylko z tego powodu, inwestycje ma prowadzić miejska spółka, Katowicka Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna, która będzie dla miasta tzw. inwestorem zastępczym. W spółce pensje specjalistów mogą być znacznie wyższe niż w urzędzie, więc jest szansa, że będzie ich łatwiej znaleźć.

Jednak KIWK Sp. z o.o. nie będzie prowadzić wszystkich inwestycji. Tymi mniejszymi mają się zająć, jak zresztą częściowo to już się dzieje, miejskie jednostki. – Najwięcej nowych zadań spadnie na MZUiM, bo wydział inwestycji prowadzi dużo projektów związanych z budową dróg czy dróg rowerowych – mówi nasz kolejny informator.

Nasze ustalenia potwierdził Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic, któremu podlega wydział inwestycji. – Są przymiarki, by takie rozwiązanie zastosować (z inwestorem zastępczym – przyp. red.). Chcielibyśmy gdzieś z końcem tego roku do takiego modelu przejść – mówi nam wiceprezydent.

Z jego słów można wywnioskować, że również władze Katowic nie są do końca zadowolone z funkcjonowania wydziału inwestycji. –  Celem takiego działania jest szybsze, efektywniejsze, skuteczniejsze realizowanie tego dużego programu inwestycyjnego, który co roku charakteryzuje Katowice.

Czy w tym przyspieszeniu obsługi inwestycji będą brali udział dotychczasowi pracownicy wydziału? Innymi słowy, czy KIWK przejmie urzędników? – Mamy jeszcze pół roku na rozstrzygnięcie tych kwestii. Myślę, że gdzieś we wrześniu te działania nabiorą realnych kształtów – zapowiada Sobula.

Dodaje, że kwestia zatrudniania specjalistów rzeczywiście ma istotne znaczenie przy reorganizacji urzędu. – Zatrudnienie pracowników do urzędu jest obarczone pewnymi ograniczeniami i uwarunkowaniami. Podmiot, który jest dedykowany działalności inwestycyjnej, który działa w celu osiągnięcia wyniku, może bardziej elastycznie te kwestie organizować, ma większe możliwości działania – tłumaczy wiceprezydent Katowic.

W kwietniu prezesem Katowickiej Infrastruktury Wodociągowo-Kanalizacyjnej został Andrzej Hołda, który zastąpił Władysława Spyrkę.

Andrzej Hołda ma duże doświadczenie w branży budowlanej, górniczej i hutniczej. Był m.in. prezesem Energomontażu Południe, wiceprezesem Carboautomatyki, prezesem Zakładu Konstrukcji Spawanych Ferrum Sp. z o.o. w Katowicach, prezesem Śląskich Zakładów Zbożowo-Młynarskich S.A. w Zabrzu czy prezesem Zakładu Urządzeń Technicznych „WAMAG” S.A. w Wałbrzychu

Katowicka Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna zajmuje się zarządzaniem majątkiem wodno-ściekowym Katowic oraz rozwojem infrastruktury wodno-ściekowej. Obecnie spółka m.in. buduje zbiorniki przeciwpowodziowe na terenie całego miasta.

W tym roku KIWK wpłaci do budżetu miasta dywidendę w wysokości 5,5 mln zł z zysku za 2020 rok.


Tagi:

Komentarze

  1. bimbek 23 lipca, 2021 at 9:39 pm - Reply

    Dla zainteresowanych chyba dość istotny fakt, iż KIWK nie jest spółką S.A. tylko z o.o. 🙂
    … i już jest rzetelniej 😀

  2. pracownik Wydziału Inwestycji 22 lipca, 2021 at 9:11 pm - Reply

    Panie redaktorze. Nie dosyć, że napisał pan nierzetelny artykuł o winie Wydziału Inwestycji w opóźnieniach inwestycji i wzrostach kosztów, to jeszcze miał Pan pełną świadomość tego, że nie było to winą Wydziału. W zamieszczonych w ostatnich miesiącach artykułach opisuje Pan dokładnie przyczyny opóźnień przebudowy ul. Dworcowej (niezinwentaryzowana infrastruktura i konieczność dostosowania się do właścicieli innych budynków), projektu tramwaju na południe (przedłużająca się decycja ROOŚ), budowy ul. Stęślickiego (uzgodnienia). Opisuje Pan kolejne aneksy przy budowie Węzła Giszowiec wyjaśniając przy okazji, że budowy nie prowadzi Wydział Inwestycji a Inżynier Kontraktu, podobnie jak węzeł Kościuszki i Armii Krajowej czy budowa trzech basenów. Innych inwestycji nie ma opisanych. W żadnym z artykułów nie wykazał Pan niekompetencji lub winy urzędników .I mając tą wiedzę z pełną świadomością opisuje Pan Wydział Inwestycji jako ten który „nie zawsze sobie radził z prowadzeniem poważnych inwestycji” To już nie jest brak rzetelności to obłuda i nieuczciwość.

  3. pracownik Wydziału Inwestycji 21 lipca, 2021 at 2:40 pm - Reply

    Panie Redaktorze! Napisał Pan wyjątkowo nierzetelny i obraźliwy artykuł. Nie wiem, kto jest Pana „anonimowym informatorem” ale jest to osoba nie mająca pojęcia o procesie inwestycyjnym. Szczególnie zarzuty jakoby opóźnienia inwestycji i ich zwiększona wartość, były efektem kiepskiej pracy Wydziału Inwestycji, nie ma odbicia w rzeczywistości. Wszystkie opóźnienia wynikają z nieprzewidzianych sytuacji, najczęściej są to niezinwentaryzowane obiekty albo wybudowane niezgodnie z dokumentacją. Często przyczyną jest również zmiana przepisów w czasie pomiędzy ukończeniem projektu a rozpoczęciem inwestycji i konieczność przeprojektowywania planowanych obiektów. Gdyby zwrócił się Pan do Wydziału, do czego zobowiązuje Pana dziennikarska rzetelność, dowiedziałby się Pan przyczyn opóźnień, zmian a także tego, że każda taka zmiana odbywała się za wiedzą i zgodą osób decyzyjnych. Nie wiem dlaczego obrzuca Pan błotem pracowników akurat tego wydziału ale jest to nieetyczne i nieuczciwe.

    • Grzegorz Żądło 21 lipca, 2021 at 3:28 pm Reply

      Wielokrotnie zwracałem się do wydziału z prośbą o informacje w sprawie opóźnień i wzrostu kosztów inwestycji. W ciągu kilku dni będzie większy tekst na ten temat.
      Przy okazji, z jakiegoś powodu prezydenci zdecydowali o likwidacji wydziału, mówiąc, że chcą, żeby „realizowanie dużego programu inwestycyjnego Katowic było szybsze, efektywniejsze, skuteczniejsze”.

      • Pracownik Wydziału Inwestycji 21 lipca, 2021 at 4:56 pm Reply

        Rozumiem, że dokładnie sprawdził Pan ile było opóźnionych i niedoszacowanych inwestycji i co przedsięwziął w związku z tym pan Prezydent zanim zdecydował o zlikwidowaniu Wydziału. Zapoznał się Pan zapewne z wynikami audytów przeprowadzonych po zakończeniu tych imwestycji i wnioskami jakie z nich płynęły. Zapewne sprawdził Pan jakie działania naprawcze zostały wprowadzone. Ma tym polega rzetelne dziennikarstwo a nie na wypisywaniu sensacyjnych newsów.
        Domyślam się, że Pan pewnie nigdy niczego nie budował lub remontował stąd zaskoczenie nieprzewidzianymi opóźnieniami ale może spośród Pana znajomych znajdzie się ktoś z takimi doświadczeniami. Proponuję przeczytac ostatni artykuł na temat ulicy Dworcowej w Dzienniku Zachodnim.

        • Alek 22 lipca, 2021 at 2:20 pm Reply

          Zgodzę się z red. Żądło. Ciężko wskazać inwestycje, jaka byłaby wykonana w terminie. A tekst „ale może spośród Pana znajomych znajdzie się ktoś z takimi doświadczeniami. Proponuję przeczytac ostatni artykuł na temat ulicy Dworcowej w Dzienniku Zachodnim.” uważam za kwintesencję ludzi jacy pracują w tym wydziale.
          Mam wielu znajomych i …. nie kojarzę żeby komuś się spóźniła budowa domu/chodnika/kanalizacji/instalacji o rok, dwa. + drożej. U Was rozumiem to jest standard i tak po prostu być musi.

          • pracownik Wydziału Inwestycji 22 lipca, 2021 at 4:25 pm Reply

            Redaktor Żądło nie zachował rzetelności kierując się tylko informacjami otrzymanymi od „anonimowego informatora” be zainteresowania się przyczynami i działaniami pana Prezydenta aby zmienić ten stan rzeczy. W końcu jeżeli jakaś część urzędu nie działa poprawnie, to prezydent, jako odpowiedzialny za prace podległego mu urzędu, powinien to zmienić. Pana redaktora w najmniejszym stopniu nie zainteresowało, jakie do tej pory podjęto działania aby poprawić terminowość inwestycji i ograniczyć wzrost ich wartości. I to jest mój główny zarzut.
            Jeżeli w trakcie budowy odkrywa się niezinwentaryzowany gazociąg albo kable położone na znacznie mniejszej głębokości niż powinny być, bloki żelbetowe, które trzeba rozkuwać to niemożliwością jest wykonanie robót bez opóźnień. Jeżeli dodatkowo okazuje się, ze grunt, który wg odwiertów miał być nośny jest zasypanym wysypiskiem śmieci i trzeba wzmacniać podłoże, to żaden wykonawca nie robi tego za darmo. Ale żeby wiedzieć cos o skali problemów trzeba by zapoznać się z dokumentacja . Ale znacznie łatwiej napisać „Większość oddawana były z opóźnieniem, a poza tym prawie zawsze były droższe niż wynikało to z pierwotnej umowy” Jakie to nośne.
            Twierdzeniem, że żadnemu ze znajomych nie przedłużyła się budowa domu, wzbudza Pan jedynie politowanie tych ludzi, którzy rzeczywiście budowali dom. Ale to tak na boku.

        • Grzegorz Żądło 21 lipca, 2021 at 7:41 pm Reply

          Przykro mi, że prezydenci likwidują wasze miejsca pracy, ale to naprawdę nie moja wina. Oczywiście, że nie sprawdzałem audytów przeprowadzonych inwestycji i nie, nie na tym polega rzetelne dziennikarstwo. Na tym polega praca Najwyższej Izby Kontroli albo innej instytucji tego typu. Dziennik Zachodni jest jednym z ostatnich miejsc, z którego czerpałbym informacje. Co do remontów, to mam na koncie kilka. Może i niektóre trwały dłużej niż miały trwać, ale żaden nie był znacząco droższy od planu zrobionego w głowie (czyli bez szczegółowego kosztorysu). Nie można tego powiedzieć o dużych miejskich inwestycjach, które zwykle są droższe od kilkunastu do ponad 50% względem kwoty z przetargu.

          • pracownik Wydziału Inwestycji 22 lipca, 2021 at 4:31 pm Reply

            Panie Redaktorze, wbrew temu co Pan pisze, zapoznanie się z materiałami dotyczącymi danego tematu, jest Pana sprawą. Może „redaktorzy ” faktu lub Super Ekspresu mogą sobie pozwolić na podejście „nie interesuje mnie co ma do powiedzenia druga strona” ale wydaje mi się, że poważny portal informacyjny nie powinien brać przykładu z ww gazet. Rozumiem, że ma pan świetne i wiarygodne źródło informacji z otoczenia pana prezydenta ale nie zwalnia to Pana z obowiązku pokazania całokształtu problemu. Przykład DZ jest pierwszym z brzegu przykładem, jak można dopiec Wydziałowi Inwestycji ale jednak przyznać, że nie wszystko to ich wina. Jak na razie przedstawił Pan „news” ale nie jest to dziennikarstwo.

            • Grzegorz Żądło 22 lipca, 2021 at 4:39 pm Reply

              To będzie moja ostatnia odpowiedź, bo nie widzę sensu ciągnięcia dyskusji. Uwaga, nie ma potrzeby docierania do audytów po każdej inwestycji. Gdybyśmy tak pracowali, jeden tekst powstawałby kilka tygodni. Akurat moje informacje nie pochodzą z otoczenia prezydenta, ale nie ma to najmniejszego znaczenia, zwłaszcza, że potwierdziłem je u wiceprezydenta odpowiedzialnego za wydział i inwestycje. Co to pisania o przyczynach opóźnień na Dworcowej to powstało w naszym portalu kilka tekstów, w których zawsze znajdowały się cytaty albo naczelnika, albo rzecznika, albo wiceprezydenta czy prezydenta, w których wyjaśniali z czego wynikały problemy. Proszę poszukać.

  4. Katowiczanka 21 lipca, 2021 at 8:27 am - Reply

    A czy wiadomo skąd sie brały opóźnienia i wzrost cen? Czy włodarze miasta to kontrolowali? Czy były przeprowadzane audyty? Bo może to było komuś na rękę?

Dodaj komentarz

*
*