Osiedle przy ul. Hallera w Burowcu stało się polem bitwy dwóch spółdzielni mieszkaniowych. W miejscu wewnętrznej drogi o długości kilkunastu metrów powstała duża dziura. W piątek, 31 stycznia, mieszkańcy trzech bloków należących do Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej mogli tylko popatrzeć jak droga, z której korzystali, praktycznie znika. Od tamtej pory nic się tu nie dzieje, ale mówią o tym wszyscy.
Teraz osoby żyjące w łącznie 180 mieszkaniach Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej do domów jeździć muszą naokoło i to w połowie po chodniku należącym do Hutniczo-Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej. Tej samej, która zleciła rozbiórkę krótkiego odcinka asfaltu tak ważnego dla mieszkańców KSM.

Wszystko zaczęło się we wrześniu 2019 roku. HGSM poinformowała KSM, że "oczekuje zapłaty ok. 450 tys. zł za służebność przechodu i przesyłu poprzez nieruchomości pozostające w użytkowaniu wieczystym spółdzielni". Później zaczęły się pierwsze nieoficjalne działania. Najpierw w połowie grudnia pojawiły się słupki, a następnie betonowe bariery.

Za każdym razem KSM usuwała stawiane przez sąsiednią spółdzielnię przeszkody. - Zupełnie bezcelowe zniszczenie majątku spółdzielni i konieczność naprawienia tej szkody. Wszystko na koszt mieszkańców i członków Hutniczo-Górniczej Spółdzielni. My ze swojej strony liczymy, że będzie sprawa załatwiona pomiędzy spółdzielniami ugodowo, ponieważ tam korzystanie z nieruchomości na tym osiedlu całościowo jest wzajemne. Także uważamy, że to wszystko jest do kompleksowego załatwienia – tłumaczy Duch. Od początku KSM uznała roszczenia HGSM za niezgodne z prawem, bo spółdzielnia nabyła prawo do korzystania z drogi przez zasiedzenie.
HGSM wydaje się nie odpuszczać. Po poniedziałkowym spotkaniu obu zarządów, na którym miało dojść do porozumienia dowiedzieliśmy się, że "spółdzielnia w opisanym rejonie prowadzi prace związane z zagospodarowaniem terenu zgodnie ze swoimi kompetencjami". W przesłanym oświadczeniu HGSM stwierdza też, że "mieszkańcy KSM mają zapewnione dojście oraz dojazd do swoich budynków".
Lokatorzy trzech bloków położonych za rozwaloną drogą w sprawę angażują się coraz bardziej. Damian Chmiel napisał pismo do prezydenta Marcina Krupy. "Jesteśmy bardzo mocno zaniepokojeni utrudnieniem dojazdu do dwóch bloków mieszkalnych na osiedlu, zarówno dla samochodów prywatnych jak i karetek, straży pożarnej, wywozu śmieci" - wylicza mieszkaniec ul. Hallera. Dzisiaj rozpoczęło się też zbieranie podpisów, które w najbliższych dniach mieszkańcy razem z pismem złożą w urzędzie miasta. Nic nie zapowiada na razie szybkiego rozwiązania sprawy. Dzisiaj Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa miała złożyć pozew sądowy dotyczący drogi przeciwko Hutniczo-Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wspominając odwiedziny w szopienickim HGSM, celem pooglądania lokali na wynajem, jestem zdecydowanie skłonna uwierzyć w zarówno w złą wolę, jak i skrajną nieudolność pracowników tejże spółdzielni.
Wspominając odwiedziny w szopienickim HGSM, celem pooglądania lokali na wynajem, jestem zdecydowanie skłonna uwierzyć w zarówno w złą wolę, jak i skrajną nieudolność pracowników tejże spółdzielni.