Reklama

Skarbek bez windy. Wkrótce będzie można się przejechać nową

Ł. K.
Kolejne zmiany w domu handlowym „Skarbek”. Po gruntownych remontach i odpaleniu neonów przyszedł czas na wymianę wind. Części trzeba było sprowadzać z Niemiec i Szwajcarii.

Skarbek to chyba najbardziej dopieszczony budynek znajdujący się w zasobach PSS „Społem” Katowice. W ciągu zaledwie dwóch lat dom handlowy przeszedł metamorfozę. Odnowiona została bardzo zniszczona już elewacja budynku. Wymieniono każdą pojedynczą „łuskę” na fasadzie. Następną nowością był neon. Jest on niemal identyczny jak oryginalny z lat 70. i otacza cały obiekt. Neon rozbłysnął około rok temu, a teraz Społem zabrało się za kolejny charakterystyczny dla Skarbka element.

PRZECZYTAJ TEŻ: Skarbek odsłonił nowe łuski. Klub Pomarańcza przygotowuje się do przeprowadzki

 

Windy mocno wpisały się w fasadę domu handlowego. Choć dobudowano je przy okazji zmian na parterze w 2005 roku. Stanowią też dużą atrakcję, ponieważ można z nich oglądać cały Rynek i al. Korfantego z rondem oraz Spodkiem. Jak mówi Andrzej Kowalski, dyrektor ds. eksploatacyjnych w katowickim Społem, windy sporo już przeszły. – Windy pracują w trudnych warunkach zewnętrznych. Niektóre elementy wymagałyby wymiany i ich rozbiórki w całości – wyjaśnia Kowalski i dodaje, że stan starych urządzeń był stosunkowo dobry, mimo tak intensywnej eksploatacji. Dlatego Społem postanowiło wymienić całe dźwigi. Zarówno kabiny, jak i elektrykę ze sterowaniem. Wykonawca zamówił specjalnie części z Niemiec i Szwajcarii, bo wszystko musi być dopasowane do Skarbka. Teraz już jedna z kabin została zamontowana. Na drugą trzeba będzie jeszcze poczekać. Koszty są spore, bo tylko jedna winda to wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych. Mieszkańcy z nowych wind powinni skorzystać za kilka tygodni.


Tagi:

Dodaj komentarz

*
*