Pomysł budowy teatru miejskiego w Katowicach powstał już pod koniec XIX wieku. Trwającą dwa lata inwestycję sfinansował w większości wtedy jeszcze niemiecki samorząd, a za projekt obiektu w stylu neoklasycystycznym był odpowiedzialny Carl Moritz. Uznany architekt zaprojektował także m.in. operę w Kolonii i teatr w Bochum. Działalność niemieckiego teatru zainaugurowano 7 października 1907 roku. Wtedy na rzeźbionej wstędze znajdującej się nad drzwiami wejściowymi widniał napis „Deutschem wort deutscher art” („Niemieckim słowem niemieckiej sztuce”). Niewyraźnie, ale widać to na poniższej pocztówce.

Napis na wstędze „Teatr im. Stanisława Wyspiańskiego” pojawił się w 1936 roku, gdy teatr zyskał nową nazwę. Dzisiaj widnieje z ważnym dopiskiem „Śląski”, choć przez jakiś czas nazwa na froncie obiektu może nie być widoczna. To dlatego, że właśnie rozpoczął się remont najbardziej widocznej, frontowej części elewacji. Nie będzie to przebudowa. Ostatnią przeprowadzono około 20 lat temu. Wtedy na fasadzie ponownie pojawiły się stojące w niszach rzeźby. Teraz znowu chodzi o odtworzenie tego, co było.
- Celem remontu jest przywrócenie pierwotnego koloru i formy teatru. W pierwszej kolejności jest usuwana farba, która od ponad 20 lat pokrywa fasadę budynku. Zostanie odsłonięte oryginalne lastryko, znajdujące się na budynku, a kolumnom z piaskowca, dzięki oczyszczeniu, zostanie przywrócony pierwotny kolor - mówi Aneta Głowacka, rzecznik prasowa Teatru Śląskiego.
Prace budowlane już ruszyły. Remont ma potrwać do końca października. W jego trakcie teatr będzie działał normalnie z coroczną letnią przerwą. Na wykonanie prac Teatr Śląski otrzymał dotację celową z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego w wysokości 700 tys. złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Znawcy piją wódki i piwa cieszyńskie.
Znawcy piją wódki i piwa cieszyńskie.