Reklama

Potrzebujący mają swoją lodówkę. W Katowicach powstała pierwsza w mieście jadłodzielnia

Łukasz Kądziołka
Pierwsza jadłodzielnia w Katowicach uruchomiona. To lodówka, z której każdy może zabrać produkty spożywcze. Można też zostawić coś dla potrzebujących. W miejscu, gdzie powstała nowa jadłodzielnia ich nie brakuje.

Jadłodzielnie są już dość popularne w Polsce. Działają nie tylko w dużych, ale również w mniejszych miastach. Dzisiaj w końcu pierwsza lodówka, dzięki której żywność ma się nie marnować i trafiać do potrzebujących, stanęła w Katowicach. Do tej pory jadłodzielni w mieście nie było, bo był jeden istotny problem. – Brakowało nadzoru sanitarnego nad jedzeniem czy rzeczami, które się w lodówce znajdą. Wiadomo, że to jest delikatna sprawa, bo to są rzeczy spożywcze – mówi Jerzy Woźniak, wiceprezydent Katowic. Dzisiaj na otwarcie katowickiej jadłodzielni w Górnośląskim Towarzystwie Charytatywnym przy ul. Jagiellońskiej 19 urzędnicy przynieśli siatki z pierwszymi produktami. Serami, serkami do smarowania, parówkami, wędlinami i rybami szybko zainteresowali się goście przychodzący do jadłodajni Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego. – O godzinie 10.00 mamy śniadanie i codziennie jest od 80 do 100 osób. Jeżeli ktoś przyjdzie o godz. 16.00 to zobaczy 300 osób. Ta lodówka to jest jakby zwrócenie uwagi na to miejsce tutaj, żeby społeczność katowicka i ościennych miejscowości jakoś pomagała tym osobom – mówi Dietmar Brehmer, prezes Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego.

Ideą jadłodzielni jest, jak sama nazwa wskazuje, dzielenie się jedzeniem. Nie musi to być jedzenie prosto ze sklepu. Do lodówki można wsadzić na przykład przetwory czy niedokończony obiad. Ważne, żeby było to rzeczy, które sami przynoszący mogliby zjeść. Dzięki takim miejscom potrzebujący mają nie być głodni, a żywność ma się nie marnować. Lodówką w siedzibie GTCh będzie się opiekowało Stowarzyszenie Klucz – Stop Społecznym Wykluczeniom. – Będziemy kontaktować się z lokalnymi restauracjami i prosić, aby wsparły naszą inicjatywę. To znaczy, żeby przynosili tutaj żywność, która im zostaje codziennie. Myślę, że osoby potrzebujące będą przychodziły do tej lodówki i będą brały to, co im będzie potrzebne – mówi Alicja Dobija, prezes stowarzyszenia.Jadłodzielnia przy ul. Jagiellońskiej 19 ma być czynna całą dobę tak, jak GTCh. Organizatorzy inicjatywy apelują, żeby przynosić świeże produkty. Szczegółowe informacje są umieszczone na samej lodówce.

Podziel się informacją:


Tagi:

Komentarze

  1. kATARZYNA 14 grudnia, 2019 at 2:47 am - Reply

    NARESZCIE !

Dodaj komentarz

*
*