Kamienica przy ul. Jana 10 przeszła niedawno modernizację. Pomiędzy piętrami powstały szklane kładki, a na środku podwórka-patio został zbudowany szyb windy. Można nią wjechać również na ostatnią, czwartą kondygnację. Tak właśnie zrobił w sobotni wieczór fotoreporter Arkadiusz Ławrywianiec, prezes okręgu śląskiego Związku Polskich Artystów Fotografików. ZPAF ma w kamienicy siedzibę, tyle że na niższej kondygnacji. - Tym razem miałem gości z Francji, którym chciałem pokazać jak wygląda "nasza" kamienica z ostatniego piętra. Wjechaliśmy windą, żeby zrobić zdjęcia z góry. Okazało się jednak, że nie możemy zjechać, bo winda się zepsuła - opowiada Ławrywianiec.
Teoretycznie nie powinno być problemu, bo z każdego piętra można także zejść schodami. Tyle że znajdują się one za drzwiami nieczynnych o tej porze biur najemców. Tę przeszkodę też da się pokonać, bo na portierni, w której całodobowo jest ochrona, są klucze do wszystkich pomieszczeń. Ale ochroniarz, który miał dyżur akurat w sobotę, nie chciał otworzyć biur. - Próbowałem go przekonać, ale nie chciał mnie słuchać. W ogóle zostaliśmy potraktowani fatalnie. Nikt nie zapytał nawet jak się czujemy i czy nie potrzebujemy np. wody. Całkowita ignorancja - mówi fotograf.

Jak mówi Marcin Gawlik, zastępca dyrektora KZGM, ochroniarz ewidentnie podjął złą decyzję. - Uznał, że w tej sytuacji nie ma zagrożenia życia. Dlatego nie chciał wejść do biura najemcy. Powinien jednak otworzyć któryś z lokali, spisać notatkę i wypuścić osoby, które utknęły na kładce. Dzisiaj do firmy ochroniarskiej trafi instrukcja jak należy zachować się w takiej sytuacji - tłumaczy Gawlik. Dodaje, że z każdego lokalu w kamienicy przy ul. Jana 10 można się wydostać dwoma, a nawet trzeba drogami ewakuacyjnymi. Jeśli nie działa winda, pozostają dwie klatki schodowe, po przeciwległych stronach dziedzińca. Tyle, że na portierni musi siedzieć ktoś, kto w sytuacji awaryjnej będzie potrafił odpowiednio zareagować.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, KZGM rozważa możliwość uniemożliwienia wjazdu przeszkloną windą na 3. i 4. piętro kamienicy po godzinach pracy mieszczących się tutaj biur.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A to agoro, to do kogo?
ulica jest Świętego Jana, a nie Jana, agoro.
A to agoro, to do kogo?
ulica jest Świętego Jana, a nie Jana, agoro.