Reklama

Od dzisiaj nowe stawki za miejski żłobek. Lepiej zarabiający rodzice zapłacą więcej niż ci, którzy mają mniejsze dochody

Grzegorz Żądło

Aż 82% rodziców, którzy od września poślą swoje dzieci do oddziałów miejskiego żłobka, zapłaci więcej za opiekę niż do tej pory. To efekt pomysłu władz Katowic, które postanowiły zróżnicować opłaty w zależności od dochodów rodziców.

Przypomnijmy, 25 marca 2021 roku radni przegłosowali uchwałę w sprawie „wysokości opłaty za pobyt dziecka w Żłobku Miejskim prowadzonym przez miasto Katowice, wysokości dodatkowej opłaty za wydłużony wymiar opieki, wysokości opłaty za wyżywienie oraz określenia warunków częściowego zwolnienia z opłat”. Jej głównym założeniem było zróżnicowanie opłaty podstawowej w zależności od dochodu rodziców. Ci lepiej zarabiający mieli płacić więcej. Radni wprowadzili trzy progi dochodowe. 150 zł miesięcznie (to stawka obowiązująca dotychczas) mieli płacić rodzice dzieci, których dochód w gospodarstwie domowym wynosi do 1100 zł netto. Drugi próg dochodowy to 1100,01 – 2300 zł, a trzeci od 2300,01 zł na osobę. Opłaty miały dla tych progów wynosić odpowiednio 250 i 400 zł miesięcznie.

W rozstrzygnięciu nadzorczym prawnicy wojewody śląskiego unieważnili najważniejsze punkty uchwały. Jak czytamy w uzasadnieniu tej decyzji, przepisy różnicujące wysokość opłat za żłobek w zależności od dochodu są sprzeczne z art. 58. ust 1 ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3, a także z Konstytucją RP. „Należy zauważyć, że przepis art. 58 ust. 1 ustawy upoważnia radę gminy do określenia opłaty pobytowej oraz opłaty pobytowej przy wydłużonym wymiarze opieki w konkretnej wysokości, jednakże nie daje on żadnej podstawy do jej różnicowania w zależności od jakichkolwiek czynników. (…) W ocenie organu nadzoru zatem ustalona opłata za pobyt dziecka w żłobku stanowić powinna świadczenie partycypujące w kosztach wykonywanych przez żłobek usług opiekuńczych, a zatem oczywistym jest, że nie może być ona różna dla poszczególnych dzieci korzystających z tych samych (identycznych) świadczeń, tylko z powodu różnic w dochodach ich rodzin. Niewątpliwym przy tym jest, że możliwe jest stosowanie różnego rodzaju ulg dla dzieci rodzin gorzej sytuowanych, co jest jednakże odrębnym zagadnieniem niż samo ustalenie „ekwiwalentnej” opłaty za pobyt dziecka w placówce. Opłata ta nie może być wyrazem jedynie arbitralnego stanowiska podmiotu ustalającego jej wysokość, lecz musi wynikać z określonych ustaleń i mieć umocowanie w wyliczeniach ekonomicznych. W konkluzji należy stwierdzić, że różnicowanie wysokości należności za pobyt dzieci w żłobku, w zależności od uzyskiwanego dochodu jest niezgodne z prawem” – napisali prawnicy wojewody.

Zdaniem nadzoru prawnego wojewody, proponowane przez Katowice przepisy były również niezgodne z Konstytucją RP. „Rozwiązania takiego nie można zaakceptować również z punktu widzenia wyrażonej w art. 32 ust. 2 Konstytucji RP zasady równości wobec prawa, a także zakazu dyskryminacji obywateli, czyli odmawiania niektórym z nich określonych praw z powodów nieznajdujących podstaw w obowiązujących normach prawnych. (…) Różnicowanie w uchwale, bez konkretnego uzasadnienia wynikającego z przepisu ustawy, podmiotów korzystających z jednakowych usług świadczonych przez Gminę, nie pozostaje w racjonalnym związku z celem i treścią regulacji uchwały, ani waga interesu, któremu różnicowanie miałoby służyć, nie pozostaje w odpowiedniej proporcji do wagi interesów, które zostały naruszone w wyniku wprowadzonego różnicowania.”

Prawnicy wojewody stwierdzili, że stawka dla wszystkich powinna być taka sama i ewentualnie można stosować różne ulgi. Właśnie to w kolejnym projekcie uchwały wykorzystały władze Katowic. Miesięczna stawka za pobyt dziecka w miejskim żłobku została ustalona na poziomie 400 zł. Tyle zapłacą rodzice, u których dochód na osobę w rodzinie przekracza 2300 zł netto. 250 zł mają płacić osoby, których dochód wynosi od 1100,01 do 2300 zł. Z kolei 150 zł to opłata dla rodzin z dochodem do 1100 zł.

Kolejna uchwała przyjęta przez radnych pod koniec czerwca wzbudzała równie duże kontrowersje. Nie brakowało głosów, że władze Katowic „karzą” osoby, którą są bardziej zaradne, często lepiej wykształcone, a przez to zarabiają lepiej. Za tę samą usługę rodzice z wyższym dochodem zapłacą teraz więcej niż ci, którzy zarabiają mniej. To o tyle niezrozumiałe, że przecież z zarobków lepiej zarabiających miasto dostaje więcej podatków niż z dochodu gorzej sytuowanych. Teraz sięga do ich kieszeni po raz drugi. Odwrotu już jednak nie ma. Za wprowadzeniem zróżnicowanych opłat w zależności od dochodu głosowało 14 radnych Forum Samorządowego i Marcin Krupa oraz PiS. Przeciw było 10 radnych opozycji.

Z danych, o które poprosiliśmy, wynika, że od 1 września 2021 roku najwyższą stawkę za pobyt dziecka w miejskim żłobku zapłacą 283 rodziny. 250 zł będą płacić opiekunowie 365 dzieci, a 150 zł – 143. Oznacza to, że podwyżka opłat dotknęła prawie 82% rodzin, które posyłają dzieci do miejskiego żłobka.

Do opłaty podstawowej trzeba doliczyć opłątę za wyżywienie w wysokości 6,65 zł.


Tagi:

Dodaj komentarz

*
*