"W górnictwie węglowym Górnego Śląska ostatni koń zatrudniony był w katowickiej kopalni «Wieczorek», gdzie zakończył ostatnią szychtę w 1960 roku" - pisze Mona Tusz, autorka nowego muralu, który powstał w Załężu. To jej hołd dla koni, które pomagały górnikom, ale ich los był cięższy niż ludzi. Gdy raz weszły pod ziemię, już z kopalni nie wychodziły. O jednym z takich koni napisał Gustaw Morcinek. Spektakl na podstawie powieści "Łysek z pokładu Idy" można oglądać w katowickim teatrze Ateneum. Mona Tusz obejrzała sztukę i poleca ją nie tylko dzieciom.
Łysek został przez nią upamiętniony na ścianie budynku przy ul. Gliwickiej 130. Na muralu bohater powieści Morcinka cieszy się wolnością. Towarzyszą mu rośliny oraz św. Barbara, patronka górników i skarbnik, który oświetla Łyskowi drogę.
Mural powstał z inicjatywy Śląskiego Teatru Lalki i Aktora "Ateneum".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękny mural daje nam podwójną korzyść :)) Brawo !!
Piękny mural daje nam podwójną korzyść :)) Brawo !!