- Prezydent zdecydował, że najlepszym rozwiązaniem będzie zwrócenie się o przeprowadzenie konkursu do katowickiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. Zrobimy to bez zbędnej zwłoki - mówi Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic.
Wśród przyjętych kryteriów będą m.in. lokalizacja przy ul. Bukowej oraz pojemność, która wynieść ma 12 tysięcy miejsc siedzących. Jeśli zajdzie taka potrzeba (choć trudno to sobie wyobrazić), stadion będzie mógł być rozbudowany do 15 tysięcy miejsc.
W tegorocznym budżecie Katowic na projekt stadionu zostały zarezerwowane 2,309 mln zł. Z kolei w Wieloletniej Prognozie Finansowej wpisane są jeszcze 3 mln na stadion w przyszłym roku. I to koniec zaplanowanych wydatków. Oznacza to, że miasto nie ma pieniędzy na budowę. - Nie po to będziemy robić projekt, żeby potem go nie zrealizować. Jak się powiedziało "A", trzeba też powiedzieć "B" - mówi jednak wiceprezydent Sobula. Dodaje, że cały czas trwa analiza i poszukiwanie finansowania budowy obiektu przy Bukowej. Jedną z możliwości ma być zabranie pieniędzy przeznaczonych na inne inwestycje, na które można będzie (ewentualnie) uzyskać dofinansowanie z innych źródeł. To jednak na razie tylko plany, bo konkretnych rozwiązań brak.
Na zdjęciu poprzedni projekt stadionu miejskiego, który nie zostanie zrealizowany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po Pompować Kasę w kosztowa studnie bez dna ? Kibiców nawet 1000 nie ma Wyników nie ma - będzie do końca życia drenaż miejskich pieniędzy !
Po Pompować Kasę w kosztowa studnie bez dna ? Kibiców nawet 1000 nie ma Wyników nie ma - będzie do końca życia drenaż miejskich pieniędzy !