Z zarządu spółki Kato.Hub, która przygotowuje strategię i model rozwoju biznesowego Katowickiego Hubu Gamingowo-Technologicznego, został odwołany wiceprezes zarządu, Marcin Nowak.
Trwa budowa pierwszego etapu Hubu Gamingowo-Technologicznego. Prace na terenie byłej kopalni "Wieczorek" są ważne, ale równie ważna jest komercjalizacja tego miejsca. Chodzi o to, żeby kilkaset milionów złotych nie zostało wydane tylko na odnowienie pokopalnianych obiektów i budowę nowych, ale żeby wypełniły je firmy z branży gamingowej. To nie będzie łatwe, bo gaming swój najlepszy czas ma już za sobą.
Do komercjalizacji hubu powołana została spółka Kato.Hub. To spóła córka Katowickich Inwestycji, które odpowiadają za budowę.
Początkowo Kato.Hub miał tylko prezesa, którym od 27 marca 2024 roku jest Wojciech Maroszek. Potem, 8 maja 2024 roku, doszedł wiceprezes Marcin Nowak. To osoba dobrze znana w środowiskach biznesowych w Katowicach. Pracował w różnych korporacjach. Był też zaangażowany w ABSL, czyli ogólnopolską organizację zrzeszającą przedstawicieli przedsiębiorstw z sektora nowoczesnych usług biznesowych. W listopadzie 2024 roku skład zarządu Kato.Hub uzupełnił Michał Jędrzejek. to były radny i jeden z "ojców" sprowadzenia do Katowic imprezy Intel Extreme Masters.
W pracę nad Hubem Gamingowo-Technologicznym zaangażowanych jest wiele osób. To nie tylko zarząd Kato-Hub, ale też zespół złożony z pracowników urzędu miasta. Od dłuższego czasu słychać było, że nie wszystkim było po drodze z Nowakiem, który - jak to określa jeden z naszych rozmówców - jest typem szołmena, który zawsze chce mieć rację i lubi dominować. Nasi rozmówcy twierdzą też, że Nowak nie bardzo dogadywał się z Andrzejem Hołdą, a to właśnie prezes Katowickich Inwestycji był jego bezpośrednim przełożonym. - Nie określiłbym ich relacji nawet jako szorstkiej przyjaźni - mówi jeden z naszych rozmówców, nawiązując do słynnego hasła, które określało stosunki premiera Leszka Millera z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.
W poniedziałek rada nadzorcza Kato.Hub odwołała Nowaka ze stanowiska wiceprezesa. - Wszystko odbyło się z poszanowaniem wcześniej zawartych umów i w dobrej atmosferze - mówi Andrzej Hołda. Nie potwierdza, że pomiędzy nim, a Nowakiem był jakiś konflikt. - Powodem odwołania wiceprezesa nie były sprawy interpersonalne. Uważam, że jego praca była na zadowalającym poziomie. Natomiast sytuacja się zmienia i potrzebujemy innego spojrzenia oraz nowej dynamiki.
Na razie nie wiadomo czy zarząd spółki zostanie uzupełniony, czy będzie pracował w dwuosobowym składzie.
We spisie na portalu Linkedin Marcin Nowak podziękował prezydentom Katowic za zaufanie i napisał m.in. tak: Pożegnania zawsze są gorzko-słodkie. Jest w nich poczucie straty tego, co mogło się wydarzyć, ale także silne poczucie nadziei na to, co nadejdzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Konflikt dotyczyl ekspresu do kawy. Mieli tylko jeden, a fusow nie mial kto wyrzucic
Pracowałam z Nowakiem i szacun że wytrzymaliście z nim tak długo!
Konflikt dotyczyl ekspresu do kawy. Mieli tylko jeden, a fusow nie mial kto wyrzucic
Pracowałam z Nowakiem i szacun że wytrzymaliście z nim tak długo!