Śmierć na dworcu PKP w Katowicach. Przez kilka godzin ciało mężczyzny leżało za parawanem w głównej hali dworca.
Wezwanie do osoby potrzebującej pomocy służby dostały około godz. 06:12. Na miejsce przyjechali strażacy, policjanci i karetka pogotowia. Mimo reanimacji, 73-letni mężczyzna zmarł. Nie wiadomo na razie, co było przyczyną zgonu, ale doszło do niego bez udziału osób trzecich.

Wszystko działo się w hali głównej dworca przed sklepem Carrefour Express.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To przykra wiadomość .Kondolencje dla rodziny. To jest jedyna sprawiedliwość na tym świecie ....
To są Katowice.Na ul.Stawowej, mimo, że jest tam komisariat jest niebezpiecznie.W ogródkach pijacy zaczepiają spokojnych ludzi.
To przykra wiadomość .Kondolencje dla rodziny. To jest jedyna sprawiedliwość na tym świecie ....
To są Katowice.Na ul.Stawowej, mimo, że jest tam komisariat jest niebezpiecznie.W ogródkach pijacy zaczepiają spokojnych ludzi.