Nadchodzący korowód było słychać już z daleka, bo jednym z atrybutów jukacy, czyli dziadów żywieckich, jest bat. To z nim wiąże się tradycja, która miała narodzić się w trakcie potopu szwedzkiego. - Górale strzelali batami i przegonili Szwedów z miasta, bo to był taki odgłos jak strzał z armaty - opowiada jeden z jukacy. Jednak bat przydaje się też po to, żeby zaczepiać przechodniów. Najczęściej kobiety i dziewczyny są w ten sposób zatrzymywane przez jukacy na ulicy. Nie tylko po to, żeby podokuczać, ale także złożyć noworoczne życzenia. Bat ma też odpędzić złe duchy, ponieważ dziady to zwyczaj, którym górale żywieccy żegnają stary i witają nowy rok. Kolędują i składają życzenia napotkanym osobom. Tradycyjnie obrzęd odbywa się 1 stycznia, ale widowiskowe pochody można podziwiać również w ramach corocznej imprezy - Żywieckich Godów, o której piszemy niżej.

Wydarzenie odbyło się w Katowicach nie bez powodu. Pochód zorganizował Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej, żeby promować coroczną imprezę kultywującą tradycję. 56. Przegląd Zespołów Kolędniczych i Obrzędowych - Żywieckie Gody 2025 odbędzie się w dniach od 11 do 26 stycznia. Najpierw w Żywcu, później w Milówce, a na końcu w Bielsku-Białej, gdzie wystąpią laureaci przeglądu. W Żywcu (25 stycznia) i Milówce (18 stycznia) również zaplanowano widowiskową część plenerową z korowodem grup kolędniczych. Wtedy dziadów będzie jeszcze więcej niż dzisiaj w Katowicach.
Więcej informacji o tradycji i program wydarzenia można znaleźć TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze