Trwają przymiarki do nowej ustawy o nazwie Kodeks urbanistyczno-budowlany. Kodeks ma zastąpić 2 ustawy i uporządkować przepisy. Ma wprowadzać nowe zasady dotyczące przede wszystkim planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz prawa budowlanego. - Żeby nie było niedopowiedzeń, niedomówień czy też pozostawienia kwestii interpretacyjnych urzędnikowi lub projektantowi - mówił Tomasz Żuchowski, wiceminister w ministerstwie infrastruktury i budownictwa. Podkreślał, że trzeba wyznaczyć granice kompetencji stron biorących udział w procesie inwestycyjnym. Kodeks ma ograniczać liczbę instytucji podejmujących decyzję w sprawie inwestycji i ułatwiać jej uzyskanie. Zakłada wprowadzenie zgody inwestycyjnej, która zastąpi m. in. pozwolenie na budowę i tzw. wuzetkę. Drugim aspektem projektu jest planowanie przestrzeni w mieście. - Często te plany są, bo są - mówił wiceminister. Integracja samorządów, ściślejsza współpraca gmin i powiatów oraz szerszy dialog ze społeczeństwem. To pomysły ministerstwa. Zanim będzie można je wprowadzić w życie, minie jeszcze sporo czasu. Co najmniej rok od momentu przegłosowania projektu do jego wejścia w życie. - Wszystko będzie rozłożone na lata. Pierwsze przepisy będziemy wprowadzali możliwie szybko, a kolejne zmiany w dalszej perspektywie - tłumaczył Żuchowski. Na razie trwają dyskusje między resortami i konsultacje społeczne. Te ostatnie, z udziałem podsekretarza i wojewody Jarosława Wieczorka, odbyły się w poniedziałek w Katowicach. Cykl konsultacji zakończy się podsumowaniem 16 listopada na konferencji w Warszawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze