Odnaleziono obraz, który zaginął w czasie II wojny światowej. Nie wiadomo, jak dzieło znalazło się w posiadaniu właściciela jednego z mieszkań w Katowicach. Prokuratura bada sprawę, na razie nie ma zarzutów.
Policjanci z Katowic odnaleźli dzieło zaginione w czasie wojny. Prokuratura bada sprawę, ale na razie nie postawiła nikomu zarzutów. Okoliczności zniknięcia obrazu „Dzieci nad wodą” autorstwa Feliksa Michała Wygrzywalskiego w 1944 roku są tajemnicze.
Obraz należał do Leona Babińskiego, znajdował się w jego prywatnej kolekcji w Warszawie. Od wielu lat figurował w rejestrze Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego prowadzonym przez Departament Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych.
Zaginiony obraz stał się przedmiotem postępowania nadzorowanego przez Prokuraturę Rejonową Katowice-Południe. Ustalono przypuszczalną lokalizację dzieła w toku czynności kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Wspierali ich funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Krakowie.
Podejrzewano, że obraz może znajdować się w jednym z mieszkań na terenie Katowic. Przeszukania zaplanowano w grudniu ubiegłego roku. W czynnościach policji wzięli udział eksperci z Muzeum Śląskiego w Katowicach, którzy pomogli w identyfikacji obrazu, sporządzili szczegółowy opis jego stanu oraz wykonali dokumentację fotograficzną. Gdy działania na miejscu zostały zakończone, obraz został odpowiednio zabezpieczony i przekazany na przechowanie do Muzeum Śląskiego.
Teraz jest już pewne, że znaleziony w mieszkaniu w Katowicach obraz to oryginał. Taką opinię wydał biegły z zakresu historii sztuki wynika. Wartość „Dzieci nad wodą” oszacowano na ok. 25.000 zł.
Właściciel mieszkania nie był w stanie wytłumaczyć jak dzieło Wygrzywalskiego znalazło się w jego posiadaniu. Z relacji mieszkańca Katowic wynika, że obraz był przekazywany z pokolenia na pokolenie. Mężczyzna nie wiedział o jego zaginięciu podczas II Wojny Światowej ani o okolicznościach w jakich znalazł się w jego rodzinie.
Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów. Postępowanie jest kontynuowane i ma na celu wyjaśnienie okoliczności odnalezienia obrazu na terenie Katowic. Po zgromadzeniu materiału dowodowego zostaną podjęte dalsze decyzje. Również w sprawie dalszego losu zabezpieczonego dzieła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"odnaleziono" inny obraz, szukano innego. Odtrąbiono sukces, a tymczasem to nieprawda!!! Właściciel sie odwołuje i miejmy nadzieje, że odzyska własność. Sprawa rzeczywiscie jest rozwojowa i moze warto, by zainteresował się nią wnikliwy dziennikarz. Po prostu dzieje sie niesprawiedliwość. Odebrany obraz nigdy nie był na żadnej liscie obrazów poszukiwanych. Nigdy nie należał do żadnego Babińskiego. Dużo nieprawd w informacji. taki ten świat.
"odnaleziono" inny obraz, szukano innego. Odtrąbiono sukces, a tymczasem to nieprawda!!! Właściciel sie odwołuje i miejmy nadzieje, że odzyska własność. Sprawa rzeczywiscie jest rozwojowa i moze warto, by zainteresował się nią wnikliwy dziennikarz. Po prostu dzieje sie niesprawiedliwość. Odebrany obraz nigdy nie był na żadnej liscie obrazów poszukiwanych. Nigdy nie należał do żadnego Babińskiego. Dużo nieprawd w informacji. taki ten świat.