Bardzo wiele osób udostępniło naszą informację o zniknięciu kontrabasu na os. Tysiąclecia. Nie minęło dużo czasu i instrument wrócił do właściciela. Do przywłaszczenia doszło dokładnie tydzień temu. Ktoś zabrał instrument sprzed bloku przy al. Bolesława Krzywoustego. Zniknął instrument o wartości ok. 20 tys. zł i jeden drogi smyczek. Właściciel zostawił cały futerał przed blokiem późno w nocy i dopiero rano zorientował się, że nie zabrał ze sobą instrumentu. Rano już go nie było. Kontrabasista Śląskiej Orkiestry Kameralnej, Krzysztof Korzeń, od razu poszedł na policję. Tam, razem z funkcjonariuszem, przejrzał nagranie z monitoringu. Okazało się, że po ponad pięciu godzinach od pozostawienia futerału, zainteresował się nim młody mężczyzna. Kopnął, sprawdzając jego zawartość, a następnie zabrał. Sprawcy nie udało się od razu rozpoznać, bo wideo było słabej jakości. Policja przesłuchała świadków, ale niewiele to dało. Jednak funkcjonariusze nie mogli podjąć bardziej stanowczych korków, bo doszło "tylko" do przywłaszczenia. Zgodnie z prawem, osoba, która zabrała kontrabas, miała dwa tygodnie na jego zwrócenie. Niespodziewanie sprawca zrobił to szybciej, bo cały futerał wrócił po kilku dniach do właściciela. W środę wieczorem pan Krzysztof zauważył go, wychodząc ze sklepu. Był oparty w tym samym miejscu, z którego zniknął.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze