Jakie inwestycje planuje nowy właściciel Silesia City Center, czego obecnie oczekują klienci od centrów handlowych oraz jak zmienił się rynek takich miejsc w Katowicach na przestrzeni ostatnich lat. M.in. o tym 20 lat po otwarciu Silesii rozmawiamy z Agnieszką Nizio, dyrektor SCC.
Grzegorz Żądło: Którym wejściem najczęściej wchodzi pani do Silesia City Center?
Agnieszka Nizio*: Od strony Placu Śląskiego, czyli od przystanku tramwajowego.
Czyli od tej strony, z której chyba najbardziej rzuca się w oczu, że SCC ma już 20 lat. Czy jest jakiś plan modernizacji centrum, również z zewnątrz?
Właśnie dlatego, że Silesia ma 20 lat, a cały czas chcemy być centrum nowoczesnym, planujemy remonty i modernizacje. Trudno jeszcze mówić o jakichś szczegółach, bo NEPI jest właścicielem SCC od niespełna roku. Rozmawiamy z projektantami i architektami. Mamy w tym zakresie już jakieś zaplecze. Wszystko nam się jeszcze rysuje.
Mówimy o istotnych zmianach, które wpłyną na wygląd SCC, czy o drobniejszych remontach?
Na pewno czeka nas remont wnętrza centrum, Jeśli chodzi o zmiany na zewnątrz, to padają różne pomysły, ale jest za wcześnie, żeby mówić o szczegółach i konkretach.

Umowy z najemcami SCC zawiera zwykle na 10 lat. Dekadę temu doszło do dość dużej wymiany najemców. Czy w najbliższym czasie można spodziewać się podobnych ruchów?
Obecnie nie ma aż tak dużej grupy najemców, którym kończą się umowy, bo te umowy 10-letnie zostały przedłużone już w ubiegłym roku. Oczywiście, każdego roku jakaś grupa tych umów się kończy, ale duża część najemców decyduje się z nami pozostać. Także jakichś wielkich zmian w najbliższym czasie nie planujemy.
Nadal tak jest, że to najemcy czekają na miejsce w SCC, czy to SCC czeka na najemców?
Mamy listę oczekujących na miejsce w Silesii.
Długa jest ta lista?
Nie chciałabym mówić o liczbach, ale mamy kilku poważnych partnerów, którzy czekają na miejsce. Niestety, nie mamy pustych lokali.
Mówi pani o poważnych firmach. Dlaczego więc nie chcecie ich do siebie wpuścić, kiedy innym kończą się umowy?
To nie jest takie proste. Zdarza się, że umowa kończy się komuś, kto wynajmuje lokal o powierzchni 100 m kw. a klient, który czeka na miejsce, potrzebuje 250 m kw. Dlatego trzeba odczekać swoje, żeby zwolnił się jakiś lokal pasujący do konkretnego konceptu.
Z roku na rok zmienia się otoczenie Silesia City Center. Zakończyła się budowa Dębowych Tarasów, powstało kilka biurowców, za chwilę powstaną kolejne obiekty przy ul. Grundmanna. Czy SCC albo sami najemcy dostosowują swoją ofertę np. do większej liczby pracowników biurowych w najbliższej okolicy?
Bardzo się cieszymy z tego, że otoczenie Silesii się rozwija, że powstają nowe biurowce. Już wiemy, że w biurowcu przed SCC powstanie hotel, co nas cieszy, bo to potencjalny nowy klient. Niemniej jednak, jeśli chodzi o naszą ofertę, to musimy pamiętać, że SCC jest centrum regionalnym. Otoczenie jest bardzo ważne, ale zastanawiając się nad ofertą SCC, patrzymy znacznie szerzej.
Nie da się jednak ukryć, że najbliższe otoczenie wpływa na bardzo ważny element infrastruktury SCC, czyli parking. W związku z rozszerzeniem Stefy Płatnego Parkowania w Katowicach wprowadziliście opłaty za postój na swoim parkingu powyżej 3 godzin. Jak to rozwiązanie się sprawdza i czy generuje to dla was jakieś przychody?
Przy wprowadzeniu zmian parkingowych nie chodziło o zarabianie. Celem było stworzenie komfortowych warunków dla naszych klientów do zrobienia zakupów. Faktycznie, nasz parking zaczął być traktowany jako całodzienny bezpłatny parking dla pracowników okolicznych biur.

Powiedzmy wprost, SCC stała się centrum przesiadkowym
Dokładnie tak, bo pod same drzwi podjeżdżają tramwaje i autobusy. Zresztą, teraz, kiedy w Spodku czy na Stadionie Śląskim odbywają się imprezy, to nasz parking zapełnia się samochodami osób, które do tych miejsc dojeżdżają komunikacją publiczną.
Czy należy się spodziewać ograniczenia liczby bezpłatnych godzin, tak jak to było w innych katowickich centrach handlowych po wprowadzeniu opłat?
Obecnie nie mamy takich planów. SCC jest na tyle dużym centrum handlowym, że żeby zrobić tu spokojnie zakupy, trzeba spędzić więcej czasu niż godzinę.
Jeśli jakieś zmiany w polityce parkingowej kiedykolwiek nastąpią, to tylko po to, żeby usprawnić płatności. Czasami klienci informują, że nie wiedzą o tym, że parking jest płatny oraz że jest za mało informacji o tym, z czym my do końca się nie zgadzamy. Od tego roku nadajemy komunikaty dźwiękowe, przypominające o konieczności zarejestrowania pojazdu.
A czy na podziemnym parkingu można spodziewać się montażu świateł nad miejscami parkingowymi, które ułatwiają znalezienie wolnego miejsca?
Obecnie tylko na jednym z trzech podziemnych parkingów nie ma tego systemu. Rozważamy jego zamontowanie, ale konkretne decyzje jeszcze nie zapadły.
Kiedy 20 lat temu otwierała się SCC, było tylko CH 3 Stawy. Potem powstała Galeria Katowicka, Supersam czy Galeria Libero. Są też nowe parki handlowe. Jak konkurencja wpłynęła na SCC? Nie jest chyba tak, że każde nowe centrum handlowe przyciąga nowych klientów, tylko podbiera ich konkurencji?
Oczywiście, że otoczenie się bardzo mocno zmieniło. Oprócz tego, o czym pan powiedział, czyli budowie nowych centrów i parków handlowych, dochodzi jeszcze internet, który zmienia zasady w handlu. Silesia nie odnotowała jakiegoś znaczącego spadku liczby klientów, ale myślę, że w dużej mierze wynika to z siły tego miejsca i oferty, którą mamy dla klientów. Jesteśmy liderem na rynku regionalnym, bo do nas przyjeżdżają klienci nawet z Bielska-Białej. Na terenie Górnego Śląska takiego drugiego obiektu, również z markami premium, dającymi możliwość zakupu dóbr luksusowych, nie ma. To powoduje, że jesteśmy destynacją pierwszego wyboru, jeśli chodzi o większe zakupy.
A propos marek premium. Część wyprowadziła się z SCC, ale potem wróciła. Czy można to wytłumaczyć po prostu tym, że w Katowicach i ogólnie na Śląsku jest dużo ludzi, którzy mają większe pieniądze?
Cały region mocno się rozwinął. Katowice z miasta przemysłowego stały się nowoczesnym miastem biznesu i kultury. Przez rozwój całego regionu wysokość zarobków jest całkiem niezła, jeśli patrzymy przez pryzmat całej Polski. Dlatego takie brandy luksusowe też się u nas sprawdzają.
Kiedyś wystarczyło zbudować centrum handlowe z hipermarketem i sieciówkami i już był na to klient. Widać jednak, że rynek centrów handlowych bardzo się zmienił. Hipermarkety w większość zniknęły. Więcej jest też punktów usługowych. Co w takim razie musi mieć obecnie centrum handlowe, żeby przyciągnąć ludzi?
To co się zmieniło w stosunku do tego, co było 20 lat temu, to na pewno oczekiwania klientów, którzy chcą nie tylko dobrej oferty zakupowej, ale też możliwości spędzenia czasu w atrakcyjny sposób. Szczególnie jest to widoczne w młodym pokoleniu, generacji Z, dla której ważne jest przeżywanie emocji. Dla nich centrum handlowe jest miejscem, w którym mają się odbywać różne wydarzenia, które będą się zapisywały w ich doświadczeniach i przeżyciach. Dlatego centra handlowe stawiają teraz na rozrywkę.
Skoro pani wspomina o wydarzeniach, to kiedyś regularnie w SCC odbywały się np. pokazy mody. Od wielu lat już ich nie ma. Czy będzie powrót do takich imprez w Silesii?
To, że takie wydarzenia zniknęły, to kwestia poprzedniego zarządu, który miał inną wizję. Niewykluczone, że do tego wrócimy. Jesteśmy w trakcie opracowywania nowej strategii marketingowej i decydowania, w którym kierunku pójdziemy.
Jaki to może być kierunek?
Na pewno chcemy mocniej skupić się na pokoleniu Z - to grupa, której w SCC w ostatnim czasie było nieco mniej. Oczywiście nie zapominamy o naszych stałych, lojalnych klientach.
Czyli będziecie teraz zapraszać do siebie tiktokerów?
Zobaczymy! Dobór artystów (Carla Fernandes, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski - przyp. red.) na nasz urodzinowy koncert był trochę ukłonem w stronę młodszej publiczności. Chcieliśmy właśnie sprawdzić, jak ta grupa zareaguje na nasze działania, bo wcześniej SCC niewiele dla niej robiło. Ale podkreślam, nie zamierzamy zapominać o innych grupach wiekowych, także o tych bardziej dojrzałych, które od lat są z nami.
Centra handlowe wchodzą często w różne współprace z innymi podmiotami. To np. różnego rodzaju bonusy w różnych miejscach w zamian za określoną kwotę zakupów. Czy SCC też planuje takie działania?
Oczywiście, mamy bonusy dla swoich klientów. Wprowadziliśmy w tym roku aplikację lojalnościową, żeby nagradzać klientów za zakupy. Niemniej jednak współpraca z miastem, wszelkimi instytucjami i firmami jest dla nas niezmiernie ważna. To jest coś, co zaczynamy budować, bo w ostatnich latach SCC mniej współpracowała z lokalnym rynkiem. Takim przykładem jest współpraca z Filharmonią Śląską, Egzotarium w Sosnowcu czy z Parkiem Śląskim. To już się dzieje, chociaż może w mniejszej skali. Na pewno Silesia musi być częścią tego regionu i wydarzeń, które tu się dzieją. Uważam, że jesteśmy bardzo istotnym punktem na mapie Katowic i Śląska i nie wyobrażam sobie, żebyśmy pracowali jako samotna wyspa, bo na pewno nią nie jesteśmy.
*Agnieszka Nizio dyrektorem Silesia City Center została na początku 2025 roku. Wcześniej od 1 lutego 2019 roku do grudnia 2024 roku kierowała CH Platan w Zabrzu. Jeszcze wcześniej, od roku 2007, zarządzała CH 3 Stawy. Karierę zawodową zaczynała pracując w biurowcu ING Banku Śląskiego, a potem w Altusie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze