Mafia śmieciowa miała swojego człowieka w jednym z urzędów w województwie śląskim. Policjanci zatrzymali byłego naczelnika, który przez kilka lat miał współpracować z przestępcami.
Wątek urzędnika przyjmującego łapówki w zamian za pomoc pojawił się w śledztwie dotyczącym jednej z największych mafii śmieciowych w kraju. Mieszkaniec Siemianowic Śląskich i były naczelnik w Urzędzie Miasta w Siemianowicach Śląskich został zatrzymany w miniony piątek, 9 maja.
Mężczyzna przez kilka lat, od 4 maja 2015 do końca stycznia 2018 roku, miał współpracować z mafią, która zajmowała się nielegalnym składowaniem odpadów. Według śledczych, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska w zamian za łapówki wydawał pozytywne decyzje administracyjne dotyczące gospodarki odpadami. Pomagał nawet w przygotowaniu niezbędnej dokumentacji. W Prokuraturze Regionalnej w Katowicach 48-latek usłyszał zarzuty popełnienia przestępstw polegających na przekroczeniu uprawnień w związku z wydawaniem decyzji administracyjnych oraz przyjęciu korzyści majątkowych w postaci pieniędzy.
Sprawa urzędnika jest prowadzona jako osobne postępowanie na podstawie materiałów wyłączonych z wielowątkowego śledztwa. Dotyczy ono działalności mafii śmieciowej. Zorganizowana grupa przestępcza zajmowała się nielegalnym gospodarowaniem odpadów niebezpiecznych.
Jak wynika z ustaleń śledczych, jej członkowie wynajmowali magazyny i place. Działali nie tylko w miastach województwa śląskiego, ale również w innych częściach kraju. Na terenie nieruchomości nielegalnie składowali niebezpieczne odpady. Gdy teren był już zapełniony, mafia znikała. Porzucała odpady i tym samym stwarzała zagrożenie dla środowiska i zdrowia, a nawet życia mieszkańców. Koszty pozbywania się odpadów i ich utylizacji spadały następnie na właścicieli nieruchomości lub samorządy.

- Członkowie grupy posługiwali się w nielegalnym procederze sfałszowaną dokumentacją oraz podejmowali działania zmierzające do legalizacji uzyskanych w wyniku przestępstw środków finansowych. - informuje Michał Binkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Katowicach.
Po wykonaniu czynności z udziałem podejrzanego urzędnika, prokurator postanowił objąć go policyjnym dozorem i zastosować poręczenie majątkowe w kwocie 20 tys. złotych. Prokuratura zapowiada kolejne działania z udziałem osób uczestniczących w sposób czynny i bierny w łapownictwie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Wysoko postawiony urzędnik przyjmował łapówki" Zaskoczenie?
"Wysoko postawiony urzędnik przyjmował łapówki" Zaskoczenie?