Reklama

Wraca temat budowy pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej. Miasto rezerwuje duże pieniądze na aktualizację projektu

Po pięciu latach wraca sprawa budowy pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej, który miałby stanąć przy al. Roździeńskiego, na skraju Parku Boguckiego. Na najbliższej sesji radni przegłosują zmiany w budżecie, a jedną z nich będzie przeznaczenie 500 000 zł na aktualizację projektu pomnika. Skąd tak duża kwota na ten cel - do końca nie wiadomo.

Od pomysłu do konkursu

Pomnik Ofiar Deportacji Mieszkańców Górnego Śląska do Związku Sowieckiego w 1945 r. to pomysł dyrektora katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Andrzeja Sznajdera. Wsparcie dla idei jego budowy wyraził też ówczesny metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.

Początkowo radni zarezerwowali na ten cel w budżecie miasta 1,2 mln zł. Szybko trzeba było zweryfikować tę kwotę. W listopadzie 2017 został rozstrzygnięty konkurs na koncepcję pomnika. I nagroda trafiła do Michała Dąbka z Krakowa i Jana Kuka z Katowic. Zwycięzcy mają już za sobą jedną realizację w strefie kultury. Są autorami pomnika Henryka Sławika i Józefa Antalla, znajdującego się obok Międzynarodowego Centrum Kultury. -To rozwiązanie – w porównaniu z innymi – urzekło nas tym, że posiada pewną intymność, która z kolei sprzyja refleksji nad wydarzeniem, które warto pamiętać - uzasadniał wybór komisji architekt Ryszard Jurkowski z SARP Katowice.

Reklama

Założenie było takie, że dużych rozmiarów pomnik będzie wykorzystywał skarpę biegnącą wzdłuż al. Roździeńskiego. Przestrzeń będzie widoczna od strony alei i Parku Boguckiego. Całość będzie otwierał plac z kostki kamiennej z zatopionymi szynami, biegnącymi równolegle do ul. Dobrowolskiego. Dalej pojawią się dwie bryły z napisem „Wywiezionym na wschód 1945-1948”, które będą przypominały bramę wykonaną ze stali rdzewiejącej. Za „bramą” znajdą się schody, którymi będzie można wejść nad umieszczone w zamkniętej przestrzeni  kamienie jasnego koloru.

Reklama

Pomnik coraz droższy

Im bliżej było realizacji pomnika, tym stawał się on coraz droższy. Kiedy projektanci przedstawili gotową koncepcję, cena pomnika urosła już do 7 mln zł. Władze miasta były w szoku. Nie takie były oczekiwania. -  Rzeczywiście, jest kwestia dopracowania z autorami pomnika tzw. modelowania w terenie, czyli przesunięcia, tak żeby jak najmniej czynności trzeba było wykonać przy przebudowie infrastruktury podziemnej. Tam jest linia wysokiego napięcia, która idzie w ziemi. Tak więc musimy tak popracować, tak pomanewrować, żeby przeróbek było jak najmniej - mówił nam w październiku 2019 roku prezydent Katowic Marcin Krupa.

Reklama

Pomnik za pieniądze z tarczy antykryzysowej

Kiedy na początku 2020 roku wybuchła pandemia koronawirusa, władze Katowice zrezygnowały z budowy pomnika, tłumacząc to trudną sytuacją finansową miasta. Potem jednak został uruchomiony Rządowy Program Inwestycji Lokalnych. Katowicom przypadło w pierwszym rozdaniu 51,81 mln zł. Aż 7,2 mln zł z tej kwoty prezydent Katowic postanowił przeznaczyć na budowę pomnika. Sprawa stała się głośna w całej Polsce, a decyzja władz miasta była powszechnie krytykowana. Prezydent zdania jednak nie zmieniał. 

Reklama

Zrobił to dopiero po drugim przetargu na wybór wykonawcy. Wpłynęły dwie oferty, ale obydwie znacząco przekraczały zakładany budżet. "Drogomax" z Bytomia zaoferował 7,226 mln zł netto, czyli 8,887 mln zł brutto. Z kolei katowicki "Dombud" złożył ofertę w wysokości 8,499 mln zł netto, czyli 10,453 mln zł brutto. Do tego dochodzi jeszcze prawo opcji na zieleń przy pomniku, które oferenci wycenili odpowiednio na 497 880 zł i 698 760 zł brutto. Łącznie "Dombud" złożył ofertę na 10,951 mln zł, a "Drogomax" na 9,586 mln zł.

Rezygnacja

Reklama

Te kwoty były nieakceptowalne. Pod koniec listopada 2021 roku prezydent Katowic wydał oświadczenie.

"Szanowni Państwo, celem budowy pomnika ofiar Tragedii Górnośląskiej jest chęć upamiętnienia ogromnej tragedii tysięcy mieszkańców naszego regionu. Zarówno osób wywiezionych, jak i ich rodzin. Tragedia ta mocno rzutowała na naszą współczesną historię i pamięć o niej jest naszym obowiązkiem. Jednocześnie, mając na względzie niełatwą sytuację finansową miasta związaną ze zmianą sposobu finansowania samorządów, zdecydowaliśmy, że pomnik może powstać wyłącznie z pozyskanych środków zewnętrznych.

Reklama

Kolejny przetarg na budowę pomnika pokazał, że oferty znacząco przewyższają pozyskane przez nas środki. Dlatego podjąłem decyzję, że unieważniamy przetarg i zawieszamy budowę pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej." - napisał Marcin Krupa.

Sprawa została odłożona na lepsze czasu. W Wieloletniej Prognozie Finansowej budowa została wpisana na rok 2030. 

Kosztowna aktualizacja projektu

Nieoczekiwanie temat wraca właśnie teraz. Na najbliższej sesji radni przegłosują zmiany w budżecie miasta, wśród których znalazło się przeznaczenie 500 000 zł na aktualizację projektu pomnika.

Reklama

- Zakres tej aktualizacji obejmuje aktualizację wszystkich warunków, które już wygasły, uzyskanie pozwolenia na budowę i na wycinkę drzew - mówi Jarosław Łuczyński, dyrektor działu inwestycji kubaturowych w Katowickich Inwestycjach.

Wspomniana wycinka drzew ma objąć około 170 sztuk. Wśród roślin planowanych do usunięcia najwięcej jest klonów, ale również kilka dębów i dużo topól. Są drzewa, które kilka lat temu miały nawet około 200 cm obwodu pnia i kilkanaście metrów wysokości. W zamian ma być tu nasadzonych 13 brzóz, 3 grujeczniki oraz po jednym grabie i dębie.

Reklama

Trudno oszacować ile obecnie kosztowałaby budowa pomnika, ale z pewnością jego koszt wzrósł o kolejne kilka milionów złotych.

Co ciekawe, zgody na wydanie kilkunastu milionów złotych na pomnik nie ma nawet wśród tzw. zarządu miasta. Jak wynika z naszych informacji, "za" są prezydent Marcin Krupa i wiceprezydent Waldemar Bojarun. Inne zdanie mają pozostali wiceprezydenci.

Oczywiście, zaktualizowanie dokumentacji projektowej nie oznacza, że pomnik na pewno powstanie. Katowice nie mają bowiem wolnych kilkunastu milionów na ten cel, a o jakiekolwiek dofinansowanie zewnętrzne będzie bardzo trudno.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/04/2026 16:12
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Aa - niezalogowany 2026-04-22 02:01:08

    Powód aktualizacji proektu pewno jest prozaiczny: autor projektu pewno chce kupić dom, mieszkanie czy dobry samochód. "Tu nie chodzi aby ten pomnik wybudować, ale by projektowac, poprawiać i ponownie aktualizować" Prawdziwe pieniądze zarabia się na słomianych, nikomu niepotrzebnych inwestycjach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tani muł - niezalogowany 2026-04-22 08:57:29

    Dramat!!! Jest tyle ważnych spraw do załatwienia dla mieszkańców, a ekipa przy żłobie zajmuje się bzdurami... Pomniki za takie pieniądze można stawiać, gdy wszystko, co istotne jest już zrobione i zostało sporo pieniędzy w budżecie. A co mamy? Totalną indolencję władz miasta, zadłużenie przekraczające miliard złotych. Zatem zapożyczmy się jeszcze na pomnik. Gdzie NIK? Gdzie prokuratura?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zuch - niezalogowany 2026-04-22 09:04:10

    q...wa! powinni nasadzić min. 170 drzew - tyle ile wycinają albo więcej! A najlepiej niech nie aktualizują tego gniota tylko zrobią taki pomnik, w którym to drzewa są upamiętnieniem... Tylko do tego trzeba myśleć a nie szabrować publiczną kasę, a z tym mamy w Kato duży problem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości