Chyba nie tak wyobrażali sobie zjazd wodną ślizgawką wszyscy, którzy szykowali się na ekstremalne przeżycie. Ulica Haralda, na której zostały ustawione dwa tory, nie jest na tyle stroma, żeby można było nabrać prędkości. Mimo to, pierwsi chętni przyszli już na 12, choć kolejek nie ma.
Obok torów stoi namiot, który pełni funkcję przebieralni. Trzeba wziąć pod uwagę, że ślizgawka polewana jest wodą ze specjalnym płynem, a nie ma nigdzie natrysków, pod którymi można by spłukać ten płyn. Ręczniki każdy zapewnia sobie we własnym zakresie.
Korzystanie z atrakcji jest bezpłatne. Tory będą czynne do godz. 18.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzeba być nieźle skacowanym, żeby wskoczyć na takie coś :)
Byliśmy i my totalne nieporozumienie. Tory na pół suche co uniemożliwia zjazd , ustawiony prawie na płasko . Delikatne mówiąc rozczarowanie
Trzeba być nieźle skacowanym, żeby wskoczyć na takie coś :)
Byliśmy i my totalne nieporozumienie. Tory na pół suche co uniemożliwia zjazd , ustawiony prawie na płasko . Delikatne mówiąc rozczarowanie