We wtorek przed godz. 23 na ul. Adamskiego w pobliże Domu Pomocy Społecznej przyjechało kilka radiowozów. Jak się okazało, powodem były groźby, jakie 34-mężczyzna kierował pod adresem 25-latka.
- Sytuacja wyglądała w ten sposób, że pies starszego z mężczyzn pogryzł psa należącego do młodszego, a ten zgłosił t0 na policję. W odwecie został nazwany konfidentem. Dodatkowo 34-latek kierował pod jego adresem groźby karalne, mówiąc, że go zabije - relacjonuje podkom. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy KMP w Katowicach.
Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie. Na razie nie wiadomo jeszcze jaki będzie jego dalszy los.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Patologia trwa!!!!
Patologia trwa!!!!