W Bogucicach z ziemi wyłaniają się kolejne części Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki. Wystawa poświęcona legendarnemu himalaiście ma powstawać równolegle z końcówką budowy obiektu. Katowice właśnie wybrały firmę, która za ponad 12 mln złotych przygotuje multimedialną ekspozycję pełną interaktywnych atrakcji.
Jeszcze niedawno prace skupiały się na dwóch istniejących budynkach przy ul. Katowickiej i ul. Markiefki. Teraz budowa Centrum Himalaizmu w Katowicach nabrała tempa. Jedno z głównych skrzyżowań w Bogucicach wypełniają dźwigi, a kolejne części nowego obiektu wznoszą się naprzeciwko kościoła św. Szczepana. Prace realizowane przez Budimex powinny potrwać do listopada br. Później maksymalnie trzy miesiące mają zająć odbiory zakończone wydaniem pozwolenia na użytkowanie obiektu.

W lutym 2027 r. warta ponad 47 mln zł budowa Centrum Himalaizmu ma zostać zakończona. Jednak nie oznacza to, że wtedy nastąpi otwarcie. Trzeba jeszcze wyposażyć obiekt i wybudować wystawę o powierzchni ok. 1000 m². Katowickie Inwestycje chciały, żeby w momencie rozpoczęcia procedury odbiorowej trwały już prace nad montażem ekspozycji. Wszystko wskazuje na to, że może się to udać.
Miasto wybrało firmę, która przygotuje i zainstaluje wystawę stałą poświęconą m.in. jednemu z najwybitniejszych himalaistów w historii. Ekspozycja ma łączyć tradycyjne pamiątki z multimediami i interaktywnymi elementami. W opracowywaniu koncepcji wystawy brali udział syn himalaisty, czyli Wojciech Kukuczka, a także Janusz Majer, Krzysztof Wielicki i Piotr Xięski. Odwiedzający zobaczą odtworzone wnętrze mieszkania Kukuczki w kamienicy przy ul. Markiefki 94, w której 24 marca 1948 roku urodził się Jerzy Kukuczka. Wejdą do środka specjalnie wybudowanym łącznikiem pomiędzy nowym obiektem a istniejącym budynkiem.
Projekt wystawy zakłada wykorzystanie multimediów i interaktywnych stanowisk, m.in. z goglami VR. Najbardziej efektowne elementy wystawy to m.in. ogromna kula z wyświetlaną mapą Ziemi i pasmami górskimi, którą zwiedzający będą mogli obracać i przesuwać.
W części poświęconej przygotowaniom stanie działający dalekopis stylizowany na urządzenie z lat 70., drukujący fikcyjne depesze z Nepalu dotyczące wypraw na Lhotse. Pojawi się też interaktywna symulacja malowania komina, nawiązująca do tego, jak himalaiści dorabiali na kolejne ekspedycje.
W strefie „Baza wyprawy” odwiedzających przywita pełnowymiarowa postać nepalskiego górala opowiadającego anegdoty o dawnych wyprawach. Zwiedzający będą mogli wejść do namiotu z epoki, przymierzyć wyposażenie wspinaczy z lat 80. i zobaczyć historyczny sprzęt wysokogórski. Jedną z głównych atrakcji ma być strefa „Wspinaczka”. Znajdzie się tam 14 modeli wszystkich ośmiotysięczników, a centralnym punktem będzie niemal pięciometrowy model masywu Lhotse. W jego wnętrzu powstanie grota śnieżna mająca oddać warunki panujące w Himalajach.


Uzupełnieniem ekspozycji będą stanowiska VR, dzięki którym zwiedzający „przeniosą się” na wybrane ośmiotysięczniki. W centrum mają pojawić się także projekcje archiwalnych nagrań, relacje uczestników wypraw oraz elementy pozwalające odwiedzającym poczuć warunki panujące w Himalajach. Planowane są również przestrzenie edukacyjne dla dzieci i młodzieży.

W przetargu wystartowały dwie firmy. Adventure Ekspozycje sp. z o.o. z Katowic zaproponowała realizację zamówienia za 12,85 mln zł. Druga oferta, firmy Trias AVI sp. z o. o., wyniosła 17,7 mln zł. Przy zarezerwowanej kwocie 17,8 mln zł (wszystkie kwoty brutto) miejska spółka wybrała tańszą ofertę. To oznacza, że niebawem może zacząć powstawać wystawa dla Centrum Himalaizmu.
Projektowanie powinno potrwać 7 miesięcy, czyli mniej więcej do końca tego roku, a następnie wykonawca zajmie się zainstalowaniem, uruchomieniem i skonfigurowaniem wystawy. Prace mają skończyć się w ciągu 13 miesięcy od dnia zawarcia umowy. Jeśli harmonogram nie ulegnie zmianie, ekspozycja powinna być gotowa w połowie 2027 roku.
Otwarcia Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki należy spodziewać się w połowie 2027 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze