Reklama

Tych osób już w radzie miasta nie zobaczymy

Szykuje się wielka wymiana radnych w Katowicach. Jeszcze przed zamknięciem lokali wyborczych pewne jest, że ponownie w radzie nie zobaczymy 1/4 składu radnych. Po prostu, nie startują. Zmian kadrowych w RM może być jednak więcej.

Cztery lata temu wybory zdecydowanie wygrało Forum Samorządowe i Piotr Uszok, przemianowane później na Forum Samorządowe i Marcin Krupa. 12 mandatów to był rekordowy wynik Forum. Drugie miejsce i 8 mandatów, zdobyła Platforma Obywatelska. W trakcie kadencji z klubu PO odeszła Małgorzata Smoleń, która została radną niezrzeszoną. PiS dostało 6 mandatów, ale pod sam koniec kadencji klub koalicjanta Forum zupełnie się posypał. Odeszli z niego Patrycja Grolik, która przyłączyła się do Jarosława Makowskiego i startuje z list Koalicji Obywatelskiej oraz Jacek Piwowarczuk, który jest jedynką w swoim okręgu na liście Śląskiej Partii Regionalnej. Skład RM uzupełnili dwaj przedstawiciele Ruchu Autonomii Śląska.

Na ponowny start w wyborach, z różnych przyczyn, nie zdecydowało się 7 radnych. Obiektywnie trzeba stwierdzić, że największą stratą będzie brak w radzie Jerzego Forajtera. Radnym był od 1994. Zawsze dobrze przygotowany i odważny w swoich sądach. Komisja budżetu traci przewodniczącego, który jako jeden z nielicznych radnych potrafił zadać dociekliwe pytanie i rozumiał to co dostarczali radnym urzędnicy.

Reklama

Prawdziwe roszady zajdą w klubie PO. Nie kandyduje wspomniana już Małgorzata Smoleń. Najlepsze wrażenie z radnych PO robił przewodniczący klubu tej partii Witold Witkowicz. Rzadko, w przeciwieństwie do swoich partyjnych kolegów, wdawał się w pyskówki z koalicją rządzącą. Próbował być opozycją merytoryczną, chociaż nie zawsze mu to wychodziło. Na drugim biegunie znajduje się Arkadiusz Godlewski. To całkowicie stracony mandat. Godlewski zupełnie nie angażował się w swoją pracę radnego. Wielokrotnie nieobecny na komisjach i sesjach. Często też wychodził z sesji przez ich zakończeniem. Dobrze, że żegna się z radą.

Również Andrzej Zydorowicz zaliczył słabą kadencję. Nie był już tak dociekliwy i błyskotliwy jak dawniej. Wyraźnie "odpuścił".

Reklama

Nie kandyduje też Bożena Rojewska, która zdecydowała się na start w wyborach do sejmiku. W minionej kadencji miewała dobre momenty, ale ogólnie jakoś szczególnie pozytywnie się nie wyróżniała. Duży plus za regularne dopytywanie i dociekanie jakie kwoty miasto marnuje finansując GKS Katowice.

Bez względu na to kto po niedzielnych wyborach wejdzie do rady, nie będzie w niej już tak ciekawie, bo zabraknie Michała Lutego. Były wiceprezydent Katowic uniósł się honorem, kiedy po rozgrywce Piotra Pietrasza nie dostał jedynki w swoim okręgu na liście PiS-u. Szkoda, na Lutego zawsze można było liczyć w kwestiach historycznych i symbolicznych. Był też dostarczycielem największej liczby bon motów, nie licząc oczywiście Józefa Zawadzkiego. Tyle, że te wypowiadane przez Lutego były zwykle na poziomie.

Reklama

Może się okazać, że zmian w radzie zajdzie więcej. Wspomniana już Patrycja Grolik nie dostała obiecanej jedynki na liście i będzie musiała mocno "bić" się o mandat. Chociaż ona sama przekonuje, że nikt jej jedynki nie obiecywał. Podobnie jak Bartosz Wydra, który w wyniku partyjnych układów został dwójką w okręgu, w których listę PiS otwiera nieznana szerzej Beata Białowąs.

Z trzeciego miejsca w swoim okręgu będzie atakował Józef Zawadzki, który o mandat będzie rywalizował głównie z byłym radnym Jerzym Dolinkiewiczem. Ryzykowny, dla Aleksandra Uszoka, był tez manewr z wystawieniem jako jedynki SPR w okręgu nr 1 Tomasza Świdergała. Wszystko to powoduje, że niedzielne wybory zapowiadają się bardzo ciekawie. Lokale wyborcze będą czynne od godz. 7 do 21.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości