Dziewięciu górników pracowało na dole w momencie silnego wstrząsu. Doszło do niego dzisiaj o godz. 14.12 w kopalni "Murcki-Staszic" w rejonie drążonego wyrobiska. Wstrząs o magnitudzie 2,66 w skali Richtera uwięził pod powierzchnią część załogi, która pracowała w pokładzie 510 na głębokości 720 metrów. Jako pierwsi na powierzchnię wydostali się trzej górnicy. Kolejnych trzech zostało przetransportowanych. Następnie rozpoczęła się akcja ratunkowa. Początkowo wydawało się, że nie powinno być problemu z uratowaniem siódmego mężczyzny. Pomimo próby ratunku, zmarł jeszcze pod ziemią. Dwóch uwięzionych górników prawdopodobnie zginęło na miejscu, gdy po wstrząsie zawalił się chodnik. Lekarz po godzinie 18.00 stwierdził zgon ostatniego mężczyzny. Jak informuje Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej, znane są już dane ofiar wypadku. Trwa transport ciał górników. Pozostali ranni zostali przewiezieni do szpitala. W momencie transportu byli przytomni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze