Śmiertelny wypadek na autostradzie A4. Samochód uderzył w bariery energochłonne. Jedna osoba zginęła na miejscu.
Dzisiaj nocy na autostradzie A4 w Katowicach przez kilka godzin pracowały służby. Zgłoszenie o wypadku otrzymały kilka minut przed północą. Na jezdni w kierunku Krakowa doszło do zderzenia pojazdu z barierami energochłonnymi rozdzielającymi jezdnie. Zdarzenie na 336 km autostrady, tuż za ul. Mikołowską, zakończyło się tragicznie.
W wypadku, w którym uczestniczył tylko jeden pojazd marki BMW, zginęła jedna osoba. To 19-letni mężczyzna. Samochodem podróżowały jeszcze dwie inne osoby, które oddaliły się z miejsca zdarzenia. Jak mówi oficer prasowy KMP w Katowicach mł. asp. Dominik Michalik, trwają w tej sprawie czynności pod nadzorem prokuratury. Śledczy wyjaśniają okoliczności i wypadku. Policja na razie nie udziela więcej informacji.
W trakcie interwencji służb jezdnia w kierunku Krakowa była całkowicie zablokowana. Wszystko trwało do godz. 4.00.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak to już jest, gdy odpowiedzialny 19-latek jeździ zgodnie z przepisami. Winna jest mokra nawierzchnia i zły asfalt. Całe szczęście drugi raz się nie rozbije, bo mógłby ktoś niewinny ucierpieć...
Otóż to, najgorsze jest to, że z powodu takich bezmyślnych "kierowców" często cierpią lub giną przypadkowe osoby. Tym razem na szczęście obeszło się bez innych ofiar.
Wolność dla brumków!!
Selekcja naturalna. Barierki znowu wygraly. A tym dwom typom z auto-kopciucha groza 3 lata za nieudzielenie pomocy i ucieczke z miejsca zdarzenia.
Tak to już jest, gdy odpowiedzialny 19-latek jeździ zgodnie z przepisami. Winna jest mokra nawierzchnia i zły asfalt. Całe szczęście drugi raz się nie rozbije, bo mógłby ktoś niewinny ucierpieć...
Otóż to, najgorsze jest to, że z powodu takich bezmyślnych "kierowców" często cierpią lub giną przypadkowe osoby. Tym razem na szczęście obeszło się bez innych ofiar.
Wolność dla brumków!!