Problem z parkowaniem na os. Tysiąclecia z roku na rok robi się coraz bardziej poważny. Przybywa budynków i mieszkańców, dla których brakuje miejsc parkingowych. Na dodatek, często na osiedle przyjeżdżają goście Parku Ślaskiego, którzy nie chcą płacić za parking w parku. Codziennie dziesiątki samochodów, najczęściej z rejestracjami spoza Katowic, zastawiają osiedlowe drogi, zajmują całe chodniki i rozjeżdżają zieleńce i trawniki. O zwiększenie częstotliwości patroli strażników poprosiła spółdzielnia. - Sytuacja z parkowaniem jest coraz gorsza. Musimy reagować, kiedy ktoś niszczy nasze mienie i utrudnia życie mieszkańcom naszych zasobów - mówi Michał Marcinkowski, prezes SM "Piast".
Piotr Piętak, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Katowicach przyznaje, że strażnicy regularnie kontrolują os. Tysiąclecia. Przekonuje jednak, że nie można mówić o jakiejś specjalnej akcji. - Jeśli porównamy statystyki z grudnia i np. z października, to liczba interwencji związanych z nielegalnym parkowaniem jest podobna. Rzeczywiście, spółdzielnia zwracała uwagę na problem i staramy się reagować na te zgłoszenia - mówi Piętak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
SM PIAST stawia szlabany utrudniające dostęp innym mieszkańcom osiedla (wspólnoty, developer, SM "Wspólna Praca" itp.) do obiektów publicznych: poczty, biblioteki, fryzjerów, przedszkola itp. Szlabany kosztuję, ale miejsc do parkowania nie przybyło ani jedno.
"Musimy reagować, kiedy ktoś niszczy nasze mienie i utrudnia życie mieszkańcom naszych zasobów" - brak parkingów to jest utrudnienie, dlatego my mieszkańcy musimy reagować i gdzieś parkować...
Jak dla mnie, na Tysiącleciu parkuje się podobnie jak na każdym innym większym osiedlu w Polsce, wieczorami jest problem żeby zaparkować... Jeśli ktoś chce mieć zawsze miejsce przed drzwiami, musi zbudować sobie domek. Co do tych samochodów co to rzekomo parkują na osiedlu, a nie są stąd, to że ktoś ma rejestracje spoza Katowic nie oznacza że nie jest mieszkańcem Tysiąclecia albo jego gościem. Nikt nie przyjeżdża z Chorzowa czy Dębu żeby sobie zostawić auto na Tysiącleciu! Na osiedlu trzeba zbudować parkingi i tyle...
SM PIAST stawia szlabany utrudniające dostęp innym mieszkańcom osiedla (wspólnoty, developer, SM "Wspólna Praca" itp.) do obiektów publicznych: poczty, biblioteki, fryzjerów, przedszkola itp. Szlabany kosztuję, ale miejsc do parkowania nie przybyło ani jedno.
"Musimy reagować, kiedy ktoś niszczy nasze mienie i utrudnia życie mieszkańcom naszych zasobów" - brak parkingów to jest utrudnienie, dlatego my mieszkańcy musimy reagować i gdzieś parkować...
Jak dla mnie, na Tysiącleciu parkuje się podobnie jak na każdym innym większym osiedlu w Polsce, wieczorami jest problem żeby zaparkować... Jeśli ktoś chce mieć zawsze miejsce przed drzwiami, musi zbudować sobie domek. Co do tych samochodów co to rzekomo parkują na osiedlu, a nie są stąd, to że ktoś ma rejestracje spoza Katowic nie oznacza że nie jest mieszkańcem Tysiąclecia albo jego gościem. Nikt nie przyjeżdża z Chorzowa czy Dębu żeby sobie zostawić auto na Tysiącleciu! Na osiedlu trzeba zbudować parkingi i tyle...