Śląski oddział Straży Granicznej przeprowadził kontrolę legalności zatrudnienia obcokrajowców w jednej z firm budowlanych z powiatu pszczyńskiego. Jak się okazało, tylko jeden z 274 cudzoziemców był z niej zatrudniony legalnie. Co ciekawe, nie wiadomo gdzie teraz są ci wszyscy obcokrajowcy.
Straż Graniczna kontrolowała firmę budowlaną w okresie od kwietnia do października 2025 roku. Sprawdzane były dokumenty dotyczące zatrudnienia cudzoziemców w tym czasie. Jak się okazało, w ciągu pół roku przewinęło się przez firmę 274 obcokrajowców, w tym 222 obywateli Ukrainy, 28 Mołdawian, 12 Białorusinów i 12 Gruzinów. Tylko jeden z nich miał wymagane pozwolenie na pracę. Resztą wykonywała ją nielegalnie.
Co ciekawe, Straż Graniczna nie wie gdzie przebywają ci obcokrajowcy, bo żadnego nie było na miejscu. Ich dane zostały już wprowadzone do systemu i jeżeli będą teraz legitymowani albo będą próbować wyjechać z Polski, to od razu funkcjonariusze SG powinni mieć informację o tym, że pracowali w naszym kraju nielegalnie, a to może się wiązać z wydaleniem ich z Polski.
Pracodawca, u którego byli zatrudnieni, musi się z kolei liczyć z karą w wysokości od 5 000 do 50 000 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli ktoś myśli, że to wyjątek to żyje w innej bajce. Gdyby PIP robiła to co niej należy, to 3/4 budów trzeba byłoby wstrzymać.
Jeśli ktoś myśli, że to wyjątek to żyje w innej bajce. Gdyby PIP robiła to co niej należy, to 3/4 budów trzeba byłoby wstrzymać.