Za wynajem stadionu przy ul. Zgody Rozwój Katowice płacił SRK 26 tys. zł miesięcznie. Do tego dochodziły opłaty za media i inne wydatki związane z funkcjonowaniem obiektu. Rocznie koszty dochodziły do 700-800 tys. zł. Dla Rozwoju to było nie do udźwignięcia. Dlatego od kilku lat klub próbował wpłynąć na miasto, żeby przejęło od kopalni "Wujek", a potem od SRK teren przy ul. Zgody. Prezydent nie mówił nie, ale miasto nie chciało brać na swoje utrzymanie kolejnego stadionu. - Długo rozmawialiśmy o przejęciu stadionu Rozwoju Jasno i wyraźnie deklarowaliśmy, że jeżeli będziemy mieli możliwość przejęcia i przekazania od razu klubowi, to przejmujemy. Takiej możliwości nie było. Teraz nie ma tematu, bo klubu już tam nie ma - mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.


Jak już pisaliśmy, to już nie wchodzi w grę. Nawet jeśli SRK uda się sprzedać stadion, to nowy właściciel będzie miał bardzo ograniczone możliwości zainwestowania na tym terenie. Obowiązuje bowiem na nim miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, zgodnie z którym miejsce, na którym stoi stadion, jest przeznaczone na usługi sportu, rekreacji i zieleni urządzonej. Wbrew temu co wieszczą niektórzy, nie można więc na nim zbudować osiedla mieszkaniowego albo sklepu wielkopowierzchniowego. Zresztą, prezydent Katowic przekonuje, że nie zamierza zmieniać planu dla terenu przy ul. Zgody. - SRK może wystąpić o zmiany w planie, ale nie widzimy póki co potrzeby takich zmian.
Zanosi się więc na to, że stadion, na którym Rozwój przez kilkadziesiąt lat rozgrywał swoje mecze, przez długi czas będzie stał pusty i będzie niszczał. Chyba że ktoś zdecyduje się wybudować na nim. np. centrum sportu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze