Ministerstwo Infrastruktury zabrało głos w sprawie estakady w Chorzowie. Zdaniem dyrektorki jednego z departamentów miasto już powinno podjąć kroki w celu odbudowy obiektu. Nie padły żadne deklaracje dotyczące konkretnej pomocy finansowej ze strony rządu.
Głośny temat estakady pojawił się na zwołanym w trybie pilnym, ale krótkim posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury. Ponownie wybrzmiały argumenty, którymi kierowali się autorzy ekspertyzy i władze miasta. -Uniknęliśmy katastrofy i tak powinniśmy na to patrzeć. Niech Polak będzie mądry przed szkodą. Jeżeli ktoś mi da jakiś mocny argument i weźmie odpowiedzialność za to, że jest to obiekt bezpieczny, to mogę go za 5 minut otworzyć. Ja na razie jestem przekonany co do podjętej decyzji - powiedział Szymon Michałek, prezydent Chorzowa.

„Nieszczęsne” podpory
Po wykonaniu szeregu badań potwierdzono, że widoczne z zewnątrz elementy, czyli popękane cięgna kabli i brak antykorozyjnej ochrony, a nawet brak naciągów kabli powodują, że jeśli nadal obiekt będzie użytkowany, może grozić zawaleniem. - W przypadku utraty nośności tych kabli obiekt nie jest w stanie utrzymać ciężaru własnego, więc musi ulec awarii. Pękanie poszczególnych kabli wymusi przeniesienie siły na kolejne i powstanie pewien łańcuszek - mówi Krzysztof Tokarek, autor ekspertyzy wykonanej na zlecenie miasta.
O tym, że ta sytuacja była zaskoczeniem nawet dla Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego mówiła jego zastępczyni Magdalena Macha. - Żadna z ekspertyz ani protokołów z kontroli, które były wcześniej, nie wykazywały, że ten obiekt jest w tak złym stanie. Dodała, że WINB w Katowicach prowadzi postępowanie w tej sprawie. - Na razie będziemy starali się ustalić, czy obiekt faktycznie nadaje się do remontu i w jakim zakresie ten remont powinien być wykonany - mówi Macha. Wspomniała też o wydanej decyzji tymczasowej, w której nakazano zarządcy wykonanie do końca sierpnia wskazanych w ekspertyzie tymczasowych podpór. Jednak od tej decyzji odwołał się Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Chorzowie, ponieważ miasto zamierza rozebrać obiekt.
Jak powiedział Krzysztof Tokarek z Biura Projektowego TOKBUD, rozważano zastosowanie monitoringu kabli. - Wszystkie badania powiedziały, że to nie da poczucia bezpieczeństwa, bo pękanie tych kabli może w ciągu kilku minut doprowadzić do awarii. Monitoring nie miałby sensu. Dodał też, że „próbne obciążenie obiektu ze względu na tę korozję naprężeniową mogłyby dać złudne poczucie bezpieczeństwa”. Sam przyznał, że podpory to nie jest dobre rozwiązanie. - Zaproponowaliśmy te nieszczęsne podpory, które uznaliśmy za jedyne wyjście. Natomiast jest to niezwykle karkołomne rozwiązanie. Obarczone dużym ryzykiem, dużymi kosztami i niełatwym wykonaniem. Ze względów ekonomicznych i technicznych nieuzasadnione. Według naszej oceny rozbiórka jest na pewno lepszym rozwiązaniem - uważa Tokarek. Dodaje, że wznowienie ruchu, nawet bardzo ograniczone, jest możliwe tylko pod warunkiem podparcia lub wzmocnienia estakady. Jednak ta druga opcja jest wykluczona. - Tych kabli, które są tam zabetonowane nie da się wyciągnąć i wymienić na nowe - mówi inżynier.
Posłowie apelują do rządu
W trakcie dyskusji parlamentarzyści zgodnie dziękowali prezydentowi Chorzowa za podjętą decyzję, pytali co dalej i apelowali do ministerstwa o wsparcie miasta w trudnej sytuacji. Posłowie sami też zastanawiali się nad możliwością rozwiązania problemu. - Co nie wybierzemy, to będzie czasochłonne. Wyburzenie to też jest długi okres. Jak nie estakada, to co w zamian? Obwodnica to jest na ten moment science fiction - mówił Łukasz Ściebiorowski (Koalicja Obywatelska).
Zdaniem Macieja Koniecznego (Razem) tymczasowe rozwiązanie nie ma sensu: - Żadnego podpierania estakady, które mogłoby tylko odłożyć ten problem na chwilę, ale by go nie rozwiązywało. Myślę, że warto jak najszybciej podjąć się rozbiórki estakady, chociażby ze względu na zabezpieczenie tego ruchu kolejowego, który w tym momencie się odbywa, ale także tam jest zagrożenie potencjalną katastrofą budowlaną. Zgodził się z nim także Kamil Wnuk (Polska 2050). - Wydaje się, że najbardziej zasadnym rozwiązaniem byłaby likwidacja tej estakady, ale zarazem pomyślenie o transporcie publicznym w taki sposób, żeby ta komunikacja równoważyła tę sytuację - mówił poseł. Reakcji ze strony Ministerstwa Infrastruktury domagali się politycy PiS - Jerzy Polaczek i Marek Wesoły.

Co dalej z estakadą? Wyburzenie
O dalsze decyzje pytał były minister infrastruktury Andrzej Adamczyk: - Czy miasto ma koncepcję i podjęło decyzję, co z tą estakadą zrobić? Co jest do zrobienia i za ile? - pytał Adamczyk. Obecny na posiedzeniu komisji prezydent Katowic Marcin Krupa uważa, że kluczowe w rozwiązaniu problemu będą pieniądze. - Należałoby się zastanowić nad tym, jaką formę przyjąć - czy remontu, czy wyburzenia, czy wymyślenia innego śladu przebiegu DK79 w tym obszarze. Wtedy dopiero po ewentualnej analizie kosztów, bo od tego będzie prawdopodobnie ta decyzja zależała, wybrać tą, która będzie najtańsza i będzie zaspokajała potrzeby nas wszystkich - powiedział Krupa.
Miasto potwierdza, że zamierza wyburzyć estakadę. - To jest coś, czego jesteśmy pewni. Te następne kroki, co dalej, po wyburzeniu, to jest coś, co musimy zbadać. Dzisiaj jesteśmy przekonani co do konieczności wyburzenia - mówi Szymon Michałek. Prezydent Chorzowa zapowiedział, że planuje powołać Archilab. W zespole ekspertów, którzy będą pracowali nad tym, co zrobić z DK79 po wyburzeniu estakady mają się znaleźć architekci, urbaniści i drogowcy, a także przedstawiciele ościennych miast. - Powinniśmy się zastanowić nad nowym układem komunikacyjnym. Jednak ja tego nie wiem, co wyjdzie z tych naszych badań. Dlatego dzisiaj nie jestem w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Tym bardziej, że nie wiemy jakie koszty się za tam kryją - mówi Michałek.
Wyburzenie estakady ma zapewnić bezpieczeństwo w transporcie kolejowym, ponieważ pod estakadą przebiega linia kolejowa nr 131 łącząca Chorzów z Bytomiem. W drugiej kolejności miasto zamierza zapewnić przejazd tramwajów pomiędzy Katowicami a Bytomiem. W tym celu po wyburzeniu miałaby zostać odbudowany wiadukt, którym przebiega linia tramwajowa.
Ministerstwo: estakadę trzeba odbudować
Do działań miasta odniosła się dyrektor Departamentu Dróg Publicznych w Ministerstwie Infrastruktury. Zasugerowała, że miasto niewiele do tej pory zrobiło. - Obiektów z lat 70. się nie wyremontuje. Ten obiekt trzeba rozebrać i wybudować od nowa. Patrząc na to, że mija miesiąc, a państwo nadal nie macie planu, co z tym zrobić, uważam, że jak najszybciej trzeba zlecać prace projektowe na odbudowę tej estakady - powiedziała Katarzyna Kościesza.
W dyskusji pojawił się także wątek dotyczący finansowania dróg krajowych. - Miasta na prawach powiatu i prezydent jako organ zarządzający drogami gminnymi, powiatowymi, wojewódzkimi i krajowymi. Koszty utrzymania drenują budżety tych samorządów - powiedział Bartosz Zawieja (Koalicja Obywatelska). Zgodził się z nim Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, również obecny na posiedzeniu w Warszawie. - Wydaje się, że na poziom powiatu tych dróg krajowych nie powinno się delegować. Jeśli już te zadania powinny być odpowiednio finansowane, żeby ta infrastruktura nie była w coraz gorszym stanie - uważa Karolczak.
Odniosła się do tego także Kościesza. - Na ten moment uwarunkowania prawne nie pozwalają nam sfinansować tej inwestycji. Jest to droga zarządzana przez miasta, na prawach powiatu. Prezydent jest odpowiedzialny za utrzymanie tej drogi. Dodała, że ministerstwo poszuka wsparcia dla Chorzowa. -Będziemy nad tym pracować i analizować. W mojej ocenie odbudowa jest nieodzowna.
Po zakończeniu dyskusji Mirosław Suchoń (Polska 2050) zapowiedział, że komisja skieruje pismo do Ministerstwa Infrastruktury w sprawie finansowania dróg krajowych w miastach na prawach powiatu. Poprosił też o prezydenta Chorzowa o przesyłanie aktualnych informacji o pracach zespołu ekspertów, który zamierza powołać Szymon Michałek. Nie padły żadne deklaracje dotyczący konkretnej pomocy ze strony rządu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Zima znów zaskoczyła drogowców"
Może by tak przyłączyć Chorzów do Katowic, zaorać i powiększyć Park Śląski? Chorzowianie chyba nie mieliby nic przeciwko.
I z Chorzowa zrobić taki syf jak w Kałowicach?
Tak , jak Katowice przejma park slaski to przejma to deweloperzy bo im Krupa l..ke robi
Lepiej zeby katowice przejely wojewodzki park kultury zanim chorzow wybuli wszystko
Tak bedzie cudownie, kazdy mieszkaniec slaska marzy o tym zeby byc poddanym Krupy i jego wizji
Krupa zaś błyszczy. Nie wybierajmy najlepszej, najbezpieczniejszej ino… najtańszą. Państwo z kartonu.
A mnie zastanawia tylko dlaczego nie zaproponowano tu i nie zastosowano powszechnej praktyki. Otóż na mostach i wiaduktach stosuje się rozwiązanie polegające na połowicznym obciążeniu ruchem. To znaczy albo wprowadza się ruch wahadłowy środkiem mostu. Albo też można zredukować liczbę pasów z 2 do 1 i wyznaczyć pas ruchu na środku wiaduktu. Co zyskujemy - przenosimy obciążenia na teoretycznie zdrowe elementy nośne. Odciążamy wiadukt o połowę. Dziwie się, że to rozwiązanie jeszcze nigdzie nie padło w kontekście estakady w Chorzowie. P.S. Głównymi czynnikami przyspieszającym degradację były 1 niedbanie o odwodnienie (zatkane studzienki burzowe nie czyszczone pewno nigdy). 2 letni okres zwężenia na Krakusa powodujący korek stojący na estakadzie praktycznie całodobowo. Warto też zwrócić uwagę że nitka w stronę Bytomia jest po prostu w stanie tragicznym. Ta na której przez 2 lata stały non stop auta. Ta w stronę Katowic ma się jeszcze całkiem nieźle.
Ponieważ, wg ekspertyzy, estakada nie posiada nośności, co oznacza, że może się zawalić pod swoim własnym ciężarem. Nikt o zdrowych zmysłach - co najwyraźniej wyklucza Jego Wysokość Najjaśniejszą Gwiazdę Słońce Katowic Prezydenta Krupę oraz Jej Magnificencję Panią Dyrektor-w-Ministerstwie - nie dopuści do ruchu na tym obiekcie.
Ekspertyza z przetargu, gdzie jedynym kryterium była cena (najniższa). Jakoś nie słyszałem aby Pszów (miejscowość gdzie jest zarejestrowana firma TOKBUD) był światowym centrum inżynierii mostowej. Firma ta, na swojej stronie chwali się ze używa do badań... czujnika grubości lakieru samochodowego - takiego z allegro za 80 zł :) jako profesjonalnego narzędzia eksperckiego. O szczelinomierzu z AliExpress za 15 zł już nawet nie wspominam. Gdyby rzeczywiście tak było że wiadukt nie ma nośności to powinien zawalić się pod pierwszym zestawem 40 tonowym. Przypomnę tylko że używane przez Tramwaje Śląskie tramwaje Pesa, które również poruszały się po estakadzie ważą 59 ton :) Przejrzyj sobie też realizacje dotychczasowe tejże firmy: kładka, przepust czy most nad strumyczkiem w ciągu drogi powiatowej To jest profil ich działania.
To jednak spisek? Masoni? Patriarchat? Czukcze? Siły międzynarodowego syjonizmu? Kapitaliści? Ruskie trolle? Czy może UM Chorzowa wziął do badań firmę bez uprawnień i nikt im tego nie chce wygarnąć?
"przenosimy obciążenia na teoretycznie zdrowe elementy nośne" I teoretycznie wierzymy, że estakada praktycznie się nie zawali.
Chorzów estakady nie potrzebuje. Jeżeli ktoś próbuje realizować swoje bizantyjskie wizje transportowe, niech wykłada hajsy. W spychologię się nie bawmy.
Zawsze możemy was zablokować od strony Katowic. Katowice musiały płacić za dużo większe i znacznie liczniejsze obiekty od waszej estakady, po których teraz jeździsz. Jak Świętochłowice zablokują wjazd na Skałkę ze Średnicówki, to się tym Chorzowie będziecie mogli urządzić jak Galowie z Asteriksa i Obeliksa, bo akurat to Świętochłowice teraz funkcjonują jako objazd waszej niekompetencji.
To teraz Katowice powinny zablokować wjazd od strony Chorzowa na DTŚce i przy Stadionie Śląskim bo to są tylko trasy tranzytowe którymi chorzowianie chcą przez Katowice przejechać, katowiczanie ich nie potrzebują. Dlaczego katowiczanie mieliby utrzymywać infrastrukturę z której korzystają głównie egoiści chorzowscy? Niech se kisną w tym swoim Chorzowie i nie ruszają się stamtąd.
Panowie, zapewniam, że wszystko co utrudnia ruch osobówek jest dobre. Więc - blokować DTŚkę, A4 w sumie też.
Estakada jest potrzebna Chorzowowi jak żabie grabie. Wcale się nie dziwię, że chcą ją wyburzyć
I tak nic nie zbudują, bo już nie ma piniendzy. Wątpię, czy będzie za co zburzyć.
Tak estakada nad "Rynkiem" zabrała i zabiła ten "rynek": Parę danych - każdy może to stwierdzić: - Powierzchnia Rynku - ok 13 000 m2; - powierzchnia Estakady nad rynkiem - ok 2 500 m2; - powierzchnia centrum Przesiadkowego - ok 4 800m2 /bez uwzględnienia części pod estakadą/ !!! Centrum Przesiadkowe to nie relikt "PRL'u" !!! Proszę o wskazanie innego miasta które w ostatnim czasie zafundowało sobie Centrum Przesiadkowe na rynku !!!
Widukt zamklknięty ... wszystko widać na foto , korki samochodów przez 3 lata zrobilo swoje .A dlaczego były takie korki ? i kto odpowiada za zwężenie za wiaduktem ! Rudy nie do kasy na wiadukt spoko , zobaczycie !
Drogi pod ruchem remontować się nie da. To raz. Jeżeli wiadukt jest przeznaczony na liniowe obciążenie X, to ma wytrzymywać rzeczone bez zająknięcia przez cały czas swojej eksploatacji. Tutaj mamy do czynienia z bublem w spadku po PRL.
Ale podeprzeć estakadę aby puścić tramwaje to chyba mozna ewentualnie jakes busy i dalej mozna myśleć co zrobic i dyskutować czy ma być estakada czy nie bo teraz chorzow swoje metropolia swoje . Chorzowa nie stać na estakadę bo musi być stadion aby małe niedźwiadki mogły w dzentemelski sposób się wyzyc
Estakada nadaje sie tylko do wyburzenia. Erzace w postaci podpór to tylko marnowanie czasu i pieniędzy. Słuchajcie inżynierów a nie politykierów. To kwestia bezpieczeństwa ludzi!!! Odbudowanie estakady to powielanie błędów z przeszłości. Zacznijmy sie w końcu kierować rozumem!
"Zima znów zaskoczyła drogowców"
Może by tak przyłączyć Chorzów do Katowic, zaorać i powiększyć Park Śląski? Chorzowianie chyba nie mieliby nic przeciwko.
I z Chorzowa zrobić taki syf jak w Kałowicach?