Kontrole w parkach w Katowicach. Od wczoraj w najpopularniejszych miejscach w Katowicach pojawiają się funkcjonariusze policji i straży miejskiej. Ci ostatni dodatkowo obserwują place zabaw przez kamery monitoringu. Radiowozy patrolują tereny rekreacyjne, sprawdzając czy nie dochodzi do łamania zakazu wychodzenia z domu. Obowiązujące od wczoraj przepisy zawarte w rozporządzeniu ministra zakazują przemieszczania się bez konkretnego powodu. Wyjątkiem są trzy przypadki: dojazd do i z pracy, wolontariat na rzecz walki z COVID-19, załatwianie spraw niezbędnych do życia codziennego. Jednak przemieszczanie się - spacerem, biegiem czy na rowerze - nie jest zakazane, zostało to wpisane w ten ostatni przypadek. Warunek jest taki, że można to robić w grupie maksymalnie dwuosobowej. To ograniczenie nie dotyczy rodzin.
Wczoraj pogoda jeszcze nie zachęcała do wyjścia, choć i tak można było spotkać sporo osób m.in. w Dolinie Trzech Stawów. Dzisiaj spacerowiczów i sportowców na parkowych alejkach przybyło. Dlatego strażnicy i policjanci patrolują te miejsca. Z policyjnych radiowozów nadawany jest też taki komunikat:
"Szanowni Państwo, tu Policja. W związku z ogłoszoną w Polsce epidemią koronawirusa prosimy, aby dla własnego bezpieczeństwa pozostać w domach. Jeżeli niezbędne jest opuszczenie miejsca zamieszkania, należy unikać bezpośredniego kontaktu z innymi osobami, zachowując dystans co najmniej 2 metrów. Prosimy o niegrupowanie się, aby zminimalizować ryzyko zakażenia. Apelujemy - zostańcie w domach. To od odpowiedzialnej postawy każdego z nas, nie tylko dzisiaj i jutro, ale także przez cały czas trwania epidemii, zależy zdrowie i życie nasze oraz najbliższych."
[video width="1920" height="1080" mp4="https://katowice24.info/wp-content/uploads/2020/03/49-610513.mp4"][/video]- Na szczęście nie było konieczności karania nikogo mandatem - mówi mł. asp. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy KMP w Katowicach. Policjanci sprawdzają też przystanki autobusowe. - Zauważyliśmy fajny trend wśród osób czekających na autobusy i tramwaje, że sami zachowują oni bezpieczną odległość - dodaje. Katowicka policja liczy na to, że ludzie nadal będą tak podchodzić do wychodzenia z domów. W przeciwnym razie może im grozić mandat do 500 zł lub wniosek do sądu o ukaranie grzywną do 5 tys. zł. Na przykład, kiedy patrol zauważy grupę osób, która spędza czas na zewnątrz. W pierwszej kolejności funkcjonariusz będzie musiał jednak sprawdzić czy nie są to członkowie rodziny.
Podobne zachowanie zauważyli strażnicy. Oni mają jednak mniejsze możliwości karania, a ich rola ogranicza się do informowania i działań prewencyjnych. W takim celu patrol straży miejskiej poruszał się dzisiaj m.in. po Parku Kościuszki. Jak zaznacza rzecznik prasowy katowickich strażników, to dopiero początek nowych zasad dla mieszkańców. - Weekend to będzie test z odpowiedzialności - mówi Jacek Pytel.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze