Śmiertelny wypadek w Giszowcu. Mężczyzna przechodził przez przejście dla pieszych na ul. Szopienickiej, gdy uderzył w niego samochód marki Opel. Do śmiertelnego potrącenia doszło chwilę przed 12.00 na pasach obok przystanku autobusowego Giszowiec Mysłowicka. Pieszy był reanimowany na pasach, ale nie udało się go uratować. 90-letni mężczyzna zginął na miejscu. 29-letni kierowca został przebadany alkomatem. Był trzeźwy, ale została mu pobrana krew do dalszych badań.

Droga jest zablokowana na odcinku od ul. Mysłowickiej do ul. Karliczka. Nie da się przejechać z Giszowca do Nikiszowca ul. Szopienicką i w przeciwnym kierunku. Policja kieruje objazdem przez ul. Karliczka lub w kierunku Mysłowic. Jak podaje ZTM, możliwe są opóźnienia w kursowaniu linii autobusowych o numerach 674, 292, 223, 72, 30, 695 i 920, bo pojazdy komunikacji miejskiej również jadą objazdami. Utrudnienia mogą potrwać jeszcze około godzinę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hmm to nie jest trasa Katowice-Tychy, a ta trasa to nie jest droga ekspresowa, bo na autostradach i ekspresówkach nie ma mowy o przejściach dla pieszych. To jest wlot od Nikiszowca na osiedle na Giszowcu. Kierowca Astry musiał zwyczajnie zapier... nie ma innego wytłumaczenia - samo południe, jasno i dojazd do świateł - w takich warunkach, przy normalnej jeździe to można kogoś potrącić, ok, ale nie zabić. Co do artykułu to taka mała uwaga - 223 opóźnienia na pewno nie dotyczyły, bo on na Nikiszowiec nie jedzie, a nawet nie zalicza tego skrzyżowania.
ciekawe od kiedy Dk86 miedzy Tychami a KAtowcami jest droga eksrpesowom...kto wam daje PJ.
Przecież ten mężczyzna nie zginął na trasie Tychy-Katowice.
Ile jeszcze osób musi zginąć na przejściu dla pieszych w Giszowcu, na trasie ekspresowej Tychy - Katowice ? Pytam się ilu jeszcze ?
jestem kierowcą amatorem od 45 lat - moja opinia nie ufaj pieszemu i kierowcy. Pieszy jak wchodzi na pasy robi to z premedytacją i za szybko żeby mógł zareagować kierowca są i tacy co testują kierowców (nigdy nie prowadzili auta). W Katowicach - Pl. Wolności z Filcharmoni wysypują się wieczorem grupki ludzi wprost na ulicę i po kilka osób na przejście w kierunku Pl. Wolności. Po kilku minutach robi się dookoła Placu i aż do mostu kolejowego gigantyczny korek. To nie tylko kierowcy są winni - jak widzę że jadą auta to stoję przy przejściu aż przejadą a jak ktoś się zatrzyma dobrze mam szczęście rozglądam się i przechodzę. Piesi i kierowcy wymuszają bo myślą że ktoś ustąpi. Kiedyś kierowca miał pierwszeństwo - teraz jest zmiana i na pasach najwięcej wypadków a szaleńców nie brakuje. Najgorsza jest za duża prędkość (młodych) i najczęściej na zakrętach ścinanie łuku drogi. Młode dziewczyny i faceci z telefonem w łapkach i brak mózgu - śmiechy i nawijanie a po fakcie płacz i duży problem. Zgadzam się z Oss dzicz i brak kultury jazdy i kultury osobistej.
Ile jeszcze musi zginąć ludzi na pasach ,zanim w tym kraju wezmą sie za ta dzicz za kierownicą?
Hmm to nie jest trasa Katowice-Tychy, a ta trasa to nie jest droga ekspresowa, bo na autostradach i ekspresówkach nie ma mowy o przejściach dla pieszych. To jest wlot od Nikiszowca na osiedle na Giszowcu. Kierowca Astry musiał zwyczajnie zapier... nie ma innego wytłumaczenia - samo południe, jasno i dojazd do świateł - w takich warunkach, przy normalnej jeździe to można kogoś potrącić, ok, ale nie zabić. Co do artykułu to taka mała uwaga - 223 opóźnienia na pewno nie dotyczyły, bo on na Nikiszowiec nie jedzie, a nawet nie zalicza tego skrzyżowania.
ciekawe od kiedy Dk86 miedzy Tychami a KAtowcami jest droga eksrpesowom...kto wam daje PJ.
Przecież ten mężczyzna nie zginął na trasie Tychy-Katowice.