Kierowca wjechał do stawu w Katowicach. Jego samochód znalazł się pod wodą, a po dwóch godzinach wyciągnięto ze środka ciało mężczyzny. Policja bada sprawę.
Samochodem wjechał do stawu Łąka w Katowicach. O zdarzeniu na terenie Doliny Trzech Stawów służby zostały poinformowane w sobotę po godz. 22.00. Po przybyciu na miejsce potwierdzono, że pojazd znalazł się całkowicie pod wodą. Zlokalizowano go około 15 metrów od brzegu.
W nocną interwencję trzeba było zaangażować specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego. Po północy strażacy wydobyli z samochodu osobowego mężczyznę bez czynności życiowych. To mieszkaniec Katowic. Mężczyzna miał wjechać do stawu Łąka od strony stacji paliw, czyli ul. Murckowskiej.
Działania były prowadzone prowadzone pod nadzorem prokuratury. Ciało 34-letniego mężczyzny zostało zabezpieczone, prokurator zarządził sekcję zwłok. Policja będzie wyjaśniać okoliczności zdarzenia. Brane pod uwagę są wszystkie możliwości. Zarówno nieszczęśliwy wypadek, jak i celowe działanie 34-latka. Na razie śledczy skłaniają się ku tej drugiej wersji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze