Policja weszła na pogorzelisko w Siemianowicach Śląskich. Dzisiaj rozpoczęły się oględziny hali, która spłonęła w dużym pożarze. Miejsce bada biegły.
Po głośnym pożarze w Siemianowicach Śląskich rozpoczęły się działania związane z ustaleniem jego okoliczności. Przypomnijmy, że pożar hali produkcyjnej przy ul. Chemicznej wybuchł w poniedziałek po południu. Sytuacja została opanowana po kilku godzinach. Choć początkowo ogniem objęta była powierzchnia około 300 m kw., to później ogień rozprzestrzenił się i łącznie objął około 1600 m kw. Hala, w której przetwarzano tworzywa sztuczne ostatecznie uległa zawaleniu, ale strażakom udało się obronić sąsiednią halę i znajdujący się naprzeciwko budynek biurowy.
Jeszcze wczoraj rano strażacy przegrzebywali i dogaszali pogorzelisko. Po 20 godzinach od momentu pojawienia się ognia, we wtorek około godz. 12.30, czynności zostały zakończone, a teren oficjalnie przekazano właścicielowi posesji, w czym uczestniczyła policja. Teraz policjanci zbadają dokładne okoliczności zdarzenia.
- Materiał dowodowy był gromadzony już od momentu wybuchu pożaru. Przesłuchiwaliśmy świadków i robiliśmy ustalenia. Dzisiaj przyszedł dzień, kiedy można wykonać tak znaczącą czynność procesową - mówi nadkom. Tatiana Lukoszek
Oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa mają pozwolić na ustalenie szczegółów. - Dokładna przyczyna pożaru będzie znana dopiero po otrzymaniu opinii biegłego z zakresu pożarnictwa - dodaje nadkom. Lukoszek. Wstępnie policja wykluczyła podpalenie czy udział osób trzecich. - Wszystko wskazuje na to, że źródłem ognia była jedna z maszyn na terenie firmy - informuje oficer prasowa siemianowickiej komendy.
Ta wersja pokrywa się z informacjami przekazanymi, gdy jeszcze trwała intensywna akcja straży pożarnej. W poniedziałek po południu podczas konferencji prasowej z udziałem ministra spraw wewnętrznych i administracji podano przypuszczalną przyczynę wybuchu pożaru. MSWiA wykluczyło możliwość sabotażu i celowych działań. Jak przekazano, pożar w Siemianowicach miał się rozpocząć w trakcie obsługi maszyny z laserem do cięcia.
Zebrane przez policję materiały zostaną przekazane Prokuraturze Rejonowej w Siemianowicach Śląskich celem wszczęcia śledztwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze