Reklama

Raków Częstochowa walczył w Sosnowcu o Ligę Mistrzów, ale minimalnie przegrał

Był komplet widzów, burza, ulewa tuż przed pierwszym gwizdkiem i samobójczy gol na początku meczu. Raków Częstochowa grał wczoraj w Sosnowcu pierwszy mecz w czwartej, decydującej rundzie eliminacji do piłkarskiej Ligi Mistrzów. Mistrz Polski przegrał 0:1 i w rewanżu będzie miał trudne zadanie odrobienia strat.

Dlaczego Raków grał w Sosnowcu? Bo stadion w Częstochowie nie spełnia wymogów UEFA na czwartą rundę eliminacji LM i ewentualną fazę  grupową. Jak się jednak okazało, dla kibiców z Częstochowy przejechanie około 80 km, żeby dopingować swój zespół w tak ważnym meczu, nie było problemem. Bilety sprzedały się bardzo szybko i wszystkie 11 600 miejsc było wczoraj zajęte.

Decydująca runda eliminacji do LM odbywa się z podobnym "ceremoniałem" jak mecze grupowe w tych rozgrywkach. Był więc słynny hymn Ligi Mistrzów i ogromna flaga w kole środkowym boiska, która trzepotała w trakcie jego odgrywania. Zarówno zawodnicy Rakowa, jak i kibice mogli poczuć jak to będzie, jeśli Raków przejdzie Kopenhagę.

Reklama

Dawid Szwarga, trener Rakowa Częstochowa,

Mecz rewanżowy w Kopenhadze odbędzie się w środę 30 sierpnia. Żeby hymn Ligi Mistrzów jeszcze kiedyś zabrzmiał w Sosnowcu (a kto wie, może nawet na Stadionie Śląskim), Raków musi wygrać na wyjeździe różnicą dwóch bramek, albo lepiej wykonywać rzuty karne w przypadku zwycięstwa jedną bramką.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2023-08-23 10:12:55

    Szkoda wyniku, ale z taką grą można powalczyć w rewanżu. Oby się udało!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości