Dlaczego Raków grał w Sosnowcu? Bo stadion w Częstochowie nie spełnia wymogów UEFA na czwartą rundę eliminacji LM i ewentualną fazę grupową. Jak się jednak okazało, dla kibiców z Częstochowy przejechanie około 80 km, żeby dopingować swój zespół w tak ważnym meczu, nie było problemem. Bilety sprzedały się bardzo szybko i wszystkie 11 600 miejsc było wczoraj zajęte.
Decydująca runda eliminacji do LM odbywa się z podobnym "ceremoniałem" jak mecze grupowe w tych rozgrywkach. Był więc słynny hymn Ligi Mistrzów i ogromna flaga w kole środkowym boiska, która trzepotała w trakcie jego odgrywania. Zarówno zawodnicy Rakowa, jak i kibice mogli poczuć jak to będzie, jeśli Raków przejdzie Kopenhagę.

Mecz rewanżowy w Kopenhadze odbędzie się w środę 30 sierpnia. Żeby hymn Ligi Mistrzów jeszcze kiedyś zabrzmiał w Sosnowcu (a kto wie, może nawet na Stadionie Śląskim), Raków musi wygrać na wyjeździe różnicą dwóch bramek, albo lepiej wykonywać rzuty karne w przypadku zwycięstwa jedną bramką.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda wyniku, ale z taką grą można powalczyć w rewanżu. Oby się udało!
Szkoda wyniku, ale z taką grą można powalczyć w rewanżu. Oby się udało!